Pisałam wczoraj, że za mną sałatki "chodziły", nadal mam ogromną ochotę na różne sałatki. Dzisiaj kolejna, tym razem z jajek, pieczarek i kukurydzy. Na pewno doskonale ją znacie i wykonujecie w swoich domach. Dawno już jej nie robiłam. Wyszła wspaniała i jak mawiał mój teść (przy tej okazji można zacytować): "czuć malizną". Rzeczywiście wyszło jej za mało jak na apetyty.
Do różnych sałatek można by dodać kiełki, na tę chwilę już nie posiadam (zapasy zeszłoroczne wykorzystane). Na dniach dojdzie nowa dostawa kiełków, przedstawię je wszystkie i opiszę, a i do sałatek zastosuję na pewno. Zapraszam
Składniki (wg przepisu z prasy kulinarnej):
300g młodych białych pieczarek
1 puszka kukurydzy
5 ugotowanych na twardo jajek
biała część pora
majonez
sól, pieprz do smaku
Sposób wykonania:
Ładne, zdrowe, młode pieczarki nie koniecznie jest do sałatki gotować, wystarczy je tylko zblanszować. Ja miałam pieczarki zamrożone, więc je obgotowałam minut kilka. Gotowe pieczarki i jajka ugotowane na twardo, pokroić w kosteczkę. Pora poszatkować drobniutko. Wymieszać w salaterce jajka, pieczarki, kukurydzę, por, dodać majonez. Na koniec doprawić do smaku solą pieprzem. Sałatka jest wyśmienita, delikatna w smaku, polecam.
Nasunęła mi się przy okazji tego przepisu taka oto refleksja: przepisy kulinarne są jak schemat, ale to nie oznacza, że musimy się tego schematu ściśle trzymać. Niekonieczne jest rygorystyczne przestrzeganie podawanych proporcji (uwaga nie dotyczy pieczenia ciast, chleba itp.), jeśli nie mamy 5 jaj, to i z trzech sałatka będzie równie smaczna. Często nowe dania powstały własnie w ten sposób: z braku wystarczających produktów, stosowania zamienników, czy pomyłki. W kuchni ta możliwość wirtuozerii jest najsmaczniejsza i najprzyjemniejsza.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz