czwartek, 3 marca 2011

Jeremi Przybora - Odjadę z tego peronu

Są takie rzeczy, książki, listy, artykuły, wszelkie pamiątki, które gromadzę latami.
Wykorzystam ten blog do archiwizacji wielu z nich, tym samym dzieląc się nimi z Wami.


Fragment piosenki z Kabaretu Jeszcze Starszych Panów znaleziony w moich "szpargałkach" cytuję, żegnając z wielkim smutkiem i żalem Panią Irenę Kwiatkowską.

Odeszła wybitna aktorka i wspaniała, urocza kobieta. 

Pani Irena była perłą w koronie polskiego aktorstwa.






Jeremi Przybora


ODJADĘ Z TEGO PERONU


Odjadę z tego peronu za parę krótkich lat, 
gdy jesień płachtą czerwoną do drogi da mi znak.
Z niedużym wsiądę bagażem do jednej z pierwszych klas,
bo będę już dygnitarzem lub ulubieńcem mas.
Nie będzie za mną źrenic patrzących z żalem w dal,
to dobrze, bo i mnie nic nie będzie jechać żal.


Odjadę z tego peronu w jesienny, chłodny świat -
w tę podróż tak wymarzoną, o której śnię od lat.
Czas trochę będzie się dłużył, choć wkoło piękna wieś,
bo będzie mnie z tej podróży ktoś oczekiwał gdzieś.
Lecz jakoś sobie skrócę i dopasuję czas,
poczytam coś, ponucę, przekąszę co i raz.


Odjadę z tego peronu za parę krótkich lat,
gdy jesień złoto z jesionów wytopi akurat.
Na małą po mnie stacyjkę dziewczyna wyjdzie, co
dziewczęta inne to przy niej zupełnie zwykłe są.
Bukiecik da mi kwiatków, czym wzruszy mnie do łez,
i cicho szepnie: "Dziadku, to fajnie, żeś już jest".

Divertimento, op. 2, "Podróżni", wrzesień 1966



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz