Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Przyroda. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Przyroda. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 27 października 2013

Niedzielny spacer

Witam Kochani
Przepiękne miałam dzisiejsze popołudnie. Relaks na spacerze.
Poszliśmy z mężem na "nasze stepy akermańskie".
Niedaleko naszego osiedla niegdyś były pola uprawne i łąki. Gdy byliśmy młodym małżeństwem i posiadaliśmy psa owczarka niemieckiego o imieniu "Ares", to co niedziela bez względu na porę roku i pogodę chodziliśmy z naszym psem na spacery.
Później Aresa nie było, na stepy chodziłam z małym Krzysiem. Z kocykiem na łąki, poleżeć, popatrzeć, powąchać, odpocząć.
Jeszcze wiele razy byłam na tych stepach jak syn był nieco większy, a później już długo długo nie.
Wiele lat minęło.
Dzisiaj poszliśmy na spacer i byliśmy nie mile zaskoczeni. To nie były już "nasze stepy". Nieuprawiane, zarośnięte, obce.
A oto fotorelacja z tego spaceru, jesiennego i ostatniego zapewne w tym roku (na stepach).
Fotografowałam każdy napotkany kwiatek i roślinkę.
 Niezależnie od odczuć jakie po tym spacerze zostały:  smutku i jakiego takiego uczucia przemijania, spacer był miły, a pogoda cudowna.







Pod tym drzewem 15 lat temu rozkładałam kocyk i razem z malutkim wtedy synkiem odpoczywaliśmy na łonie przyrody.

Po polach biegały zające i sarny



pola i łąki nie były zarośnięte, tylko uprawiane





























Pod koniec spaceru spotkaliśmy kotka