Witam wszystkich serdecznie
Już od jakiegoś czasu noszę się z zamiarem napisania tego postu - instrukcji wykonania pisanek ze styropianu metodą Decoupage na własnym przykładzie.
Nie jestem twórcą tej metody, zobaczyłam ją w ubiegłym roku na stronie Decoupage Eli, poprosiłam o umożliwienie umieszczenia go na swoim blogu i propagowaniu tego sposobu przygotowania pisanek styropianowych. Sposób przygotowania styropianu do pracy przerobiłam z dużym powodzeniem i efektem na bombkach bożonarodzeniowych w ubiegłym roku. Pracy jest dużo zanim przystapi się do właściwego procesu zdobniczego, ale efekt jest wart wysiłku. Styropian, jak wszyscy wiemy jest porowaty, nierówny, daleko mu do powierzchni prawdziwego jajka. Dzięki metodzie Pani Eli (także innych twórców, prekursorów tej nowej (w Polsce) techniki zdobniczej) uzyskana powierzchnia jajka ze styropianu prawie niczym nie odbiega od ideału, jest gładka, bez nierówności, dziureczek.
Oto kurs Pani Eli, następnie zdjęcia i opisy, a także kilka uwag praktycznych z "mojego podwórka":
Decoupage na styropianie - Pani Eli

Styropian to spieniony polistyren, porowate tworzywo używane najczęściej w budownictwie. W pracach plastycznych możemy wykorzystać galanterie styropianowe – figurki, bombki, jajka – do ozdobienia w decoupage.
Powierzchnia przedmiotów jest nierówna, więc zanim zabierzesz się za dekorowanie, kilka rad:
1. wyrównuje papierem średnim nr 180
2. maluję klejem (primerem) – ja używam Heritage Modge Podge
3. następnie gruntuję masą szpachlową Acryl-Putz

(szpachla jest elastyczna i doskonale przyczepna do podłoża, biała z dodatkiem włókna szklanego) przy użyciu pędzla płaskiego,
4. po wyschnięciu wyrównuję papierem ściernym
5. suchą powierzchnie maluję farbą
6. maluje jeszcze raz klejem Heritage, a po wyschnięciu ozdobiam przedmiot

Poniżej przedstawiam zdjęcia z kolejnych etapów pracy z zastosowaniem kursu "Decoupage Eli".
Etap I - po wyrównaniu papierem ściernym i pomalowaniu klejem (primerem, a także lakierem - takie 3 w 1) Heritage Modge Podge (wyraźnie widać niejednorodną powierzchnie, chropowatość i dziurki).
Etap V - Malowanie pisanek klejem Heritage Modge Podge.
W niektórych pisankach robiłam reliefy konturówką, w innych stosowałam szablony dekoracyjne i odbijałam wzory farbą akrylową metalizowaną . Stosuję jeszcze cieniowanie wokół wzorów i podmalowywanie - wszystko to wykonuję farbami akrylowymi (ale po pierwszym lakierowaniu, aby w razie czego można było zmyć).
W pisankach jednak dosyć mało (w porównaniu z bombkami), raczej chciałabym zachować jasne tła i zbytnio nie zamalowywać pisanki.
Ten etap pracy uwielbiam, daje ogromne pole do popisu, wszystko zależy od naszej wyobraźni. Pisanki decoupage wykonuję po raz pierwszy w życiu (wcześniej zrobiłam tylko jeden raz bombki - zdjęcia na blogu w folderze Boże Narodzenie), nie mam dużego doświadczenia w komponowaniu wzorów, nie wiem jeszcze jakie są preferencje potencjalnych odbiorców, oddałam się całkowicie pracy intuicyjnej. Wiele projektów kształtuje się w trakcie pracy nad pisanką, wynika to z umieszczania wzorów, ich wielkości, kolorystyki, czasami nawet błędu, który trzeba jakoś naprawić (coś dokleić, pomalować).
Etap VII - Pisanki po zakończonym etapie dekoratorskim przechodzą do kolejnego etapu, czyli utrwalania i zabezpieczania powierzchni. Maluję je jeszcze raz klejem Heritage Modge Podge, a następnie lakieruję (do bólu), u mnie najprawdopodobniej będzie to 5-7 warstw (więcej chyba nie zdążę, ale czytałam kiedyś na blogach, że powinno się lakierować 20 - 30 razy, aby uzyskać wtopienie się wzoru w powierzchnię). Bombki szkliwiłam.
Gdy zakończę całkowicie prace nad pisankami, przedstawię (o ile zdążę) efekt końcowy. Zapraszam za tydzień.
Teraz chciałam się pochwalić nowym praktycznym meblem (sprzętem podręcznym) - statywem do pisanek (zamiast styropianu). Marudziłam swojemu mężowi, że nie mam styropianu, a ten który posiadam kruszy się, dziurki są już wypaczone, jest mało miejsca na nowe itd itp. Rezultat na zdjęciach (zrobiłam kilka zdjęć, ze zbliżeniem włącznie abyście sobie mogli podejrzeć i takowe sprawić jak się podoba):
Poniżej zdjęcie (małe, aby nie widać było szczegółów): mój stół w trakcie pracy. Niestety jestem bałaganiarz z natury, a jak już ostro pracuję - to "artystyczny nieład" jest wszędzie, praca pochłania mnie do szpiku kości. Ten stan "upojenia artystycznego" jest dla mnie najpiękniejszą formą pracy jaką kiedykolwiek wykonywałam.
Dziękuję wszystkim, którzy dotarli do tego momentu.
Mam nadzieję, że przedstawiona powyżej instrukcja natchnie wielu uśpionych artystów (jak mnie), pomoże w wykonywaniu pisanek metodą decoupage. Bardziej zaawansowane czynności dekoratorskie, nowe techniki - to już inna bajka. Na nią musicie zapisać się do innej wróżki (a w necie jest ich troszkę, a i kursy mają, a na inne zapraszają).
Pozdrawiam
Dziękuję pierwszy raz spotkałam taki kurs styropianowych jajek.One faktycznie są nieco wredne swą chropowatością ale za to lekkie jak piórko,nie tłuką się. JA TEŻ MYSLAŁAM o wykorzystaniu szpachlówki mam taką Stuccolini ale kupię tą którą używasz .Ladne jajka szczególnie te z reliefffami
OdpowiedzUsuńWitam prace przepiękne, ale mnie męczy pytanie czy z wydmuszek też można zastosować ten sposób decoupage ? ( w ramach oszczędnościowych )
OdpowiedzUsuńWitam serdecznie. Wydmuszki jak najbardziej nadają się do techniki decoupage. Jest nawet nieco prościej i krócej - nie wykonujemy szpachli, szlifowania. Wadą tego podłoża, czyli wydmuszki jest jej kruchość, stąd należy przy pracy obchodzić się z nią jak "z jajem", a później o gotową dbać by nie opuścić. Wykonywałam z dużym powodzeniem na wydmuszkach gęsich, są twardsze, a strusie to już rewelacja do pracy.
OdpowiedzUsuńWitam serdecznie opis jest super pierwszy raz slyszalamo szpachli a to przekaze swoim paniom dzieki serdeczne pozdrawiam Grazyna
OdpowiedzUsuńDziękuję za komentarz. Cieszę się, że instrukcja się przyda. Pzdrawiam Beata
OdpowiedzUsuńja również dziekuję za cenne informacje , właśnie takich szukałam :) Pozdrawiam Ala
OdpowiedzUsuńSuper te twoje jaja:)dodaje cie do obserwowanych i częściej bęę tu zagladać
OdpowiedzUsuńDzięki za podpowiedzi robię je pierwszy raz. Ja w tym roku będę robiła kacze, tylko takie dostałam;) jak sprodukuję to zapraszam do rzucenia okiem, za jakieś 2-3 dni...
OdpowiedzUsuńDziękuję za tak czytelny sposób wykonania.Jestem początkującą w tej dziedzinie i rady wykorzystam w mojej racy.
OdpowiedzUsuńJeśli tylko mogę w czymś pomóc, to bardzo się cieszę. pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńDziękuję za fajny ,czytelny opis.Pozdrawiam Elzbieta
OdpowiedzUsuńBardzo proszę. Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńWitam. Przyszedł mi do głowy pomysł namalowania akrylowego obrazu(ów) na czym ? na styropianie, prawie w tym momencie ocieplano blok w którym mieszkam. I cały mój problem to czym zagruntować styropian pod obraz akrylowy. Pytałem artystów, jeden siak,drugi tak.Znajomy artysta powiedział mi "bianco gesso" firmy Maimeri. Szukałem w sieci jeden dzień, trzeci dzień, upłynął tydzień z kawałkiem a ja szukam i jest;wreszcie trafiłem na blog Pani Beaty która otworzyła mi oczy czym to zrobić. Jeśli macie inne doświadczenia w moim problemie proszę o uwagi. Jestem początkującym malarzem ale nie młodym człeczkiem, siedzącym na wózku inwalidzkim z musu-choroby. Lekarz zalecił mi zajęcie się czymś co by mnie wciągnęło i mniej myślał o życiu-depresja. Wojtek z Radomia-z musu, rodzony gdzie indziej. Przepraszam że się podpiąłem ale nie wiedziałem gdzie. Zawsze można usunąć moje problemy. Ale bym chciał !!!
OdpowiedzUsuńWitam serdecznie Anonimowy. Nie zamierzam Cię i Twoich problemów usuwać, wręcz przeciwnie, bardzo się cieszę, że mogłam pomóc.
OdpowiedzUsuńWykonywałam obrazy akrylowe na płótnie, gruntowane szpachlą, bo chciałam mieć nierówną płaszczyznę - wyszły super. Trzeba próbować na styropianie, dlaczego nie? Ten styropian w arkuszach ma chyba dużo większe "dziury" niż jajka i bombki styropianowe, trzeba więcej tej szpachli zużyć, przed szpachlą położyłabym jednak klej - nawet taki szkolny. Uwaga na lakier później, raczej akrylowy. Wszystkie nitro i temu podobne wchodzą w reakcję ze styropianem. Życzę wspaniałej pracy twórczej. Proszę malować, szybciej Pan wróci do zdrowia i uda się pozbyć problemów. Problemy ma każdy, mniejsze i większe. Tylko ludzie wrażliwi nie zawsze widzą rozwiązanie. Proszę pisać i pokazać mi swoje prace. Jestem ciekawa. Trzymam kciuki. Pozdrawiam
Beata Paprocka
Mi niestety nie wychodzą :-( marszczą się fałdują :-( będę płakać z rozpaczy :-(
OdpowiedzUsuńDo fafę: musisz delikatnie palcem prostować, delikatnie klejem gładzić serwetkę. Z czasem to wyczujesz i nic się nie będzie działo. Trochę cierpliwości i uda się. Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuń