czwartek, 24 lutego 2011

Przepis 5 - pieczona karkówka

Witam
..."Nie samym chlebem człowiek żyje", więc dzisiaj przepis na pieczoną karkówkę. Przepis super prosty, danie wyśmienite, już wiele moich koleżanek tę karkówkę ma w swoich jadłospisach. Mięso można podawać na gorąco do obiadu, bądź na zimno. W moim domu stosunkowo mało kupuje się wędliny "ze sklepu", a na to miejsce serwuję pieczyste.
Przepis dostałam od swojej mamy jakiś czas temu, ale wiem, że zaczerpnięty jest z prasy. Podaję swoje wykonanie (zawsze robię to danie z "głowy", wersji papierowej nie posiadam, tym razem wszystko jednak zważyłam i zmierzyłam).
Oto przepis:
Mięso wieprzowe, karkówka 2,5 kg
musztarda sarepska 
koncentrat pomidorowy
miód
sól lub jarzynka
olej
majeranek
Przed pieczeniem mięso natarłam solą, ułożyłam w brytfance do pieczenia, polanej uprzednio olejem,  nakłułam widelcem w wielu miejscach - zostawiłam tak na ok. 24 godz.
Po tym czasie karkówkę włożyłam do nagrzanego piekarnika (240 stopni) na 5 minut, aby mięso "zamknęło pory", następnie przekręciłam na drugą stronę też na 5 minut, razem 10. ...pod wpływem wysokiej temperatury piekarnika ścinają się białka tkanki mięśniowej ..." - zaczerpnięte z książki kucharskiej. Po tym czasie podlałam mięso kilkoma łyżkami wody (ok. 10), przykryłam brytfankę pokrywką, zmniejszyłam temperaturę pieczenia do 175 stopni, nastawiłam czas pieczenia 1,0 godzinę. Tymczasem przygotowałam miksturę do karkówki. W równych ilościach zmieszałam ze sobą: musztardę, koncentrat i miód (zastosowałam po 5 czubatych łyżeczek, ale można inne wielkości), dodałam majeranek - wg uznania, u mnie 2 łyżki oraz 2 łyżki oleju. Po upływie nastawionego czasu pieczenia, sprawdziłam jaki jest stopień miękkości pieczonej karkówki, posmarowałam całą górę mięsa przygotowaną miksturą, piekłam dalej, od czasu do czasu podlewałam wodą (w miarę wyparowania). Piekłam jeszcze 1,5 godz - czyli razem 2 godziny 40 minut.
Gdzieś przeczytałam:  ... pieczenie mięsa w temp. 150 - 175 stopni - to utrata masy 20-30%, natomiast pieczenie w temperaturach powyżej podanej może doprowadzić do utraty nawet 50 % masy mięsa.
W tym miejscu przypomniałam sobie, jak wiele lat temu nasz kolega z pracy chciał pomóc swojej żonie w przygotowaniach świątecznych i zobowiązał się do sporządzenia pieczystych. Od nas zebrał przepisy na pieczone karkówki, szynki, schaby itp., nie pamiętam już teraz czy to On nie zastosował się do podanych przepisów, czy może to my nie podałyśmy ich w sposób precyzyjny (temperatury i czasu pieczenia)- rezultat był taki, że pieczone mięsa wyszły wielkości "spalonego orzecha". Sytuacja była nieciekawa.
A oto prezentuję zdjęcie upieczonej dzisiaj karkówki:
  






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz