czwartek, 24 lutego 2011

"Julie i Julia" - Przepis 1

Wczoraj po raz pierwszy i chyba nie ostatni obejrzałam film pt.: "Julie i Julia". Film jest oparty na opowiadaniu Julie Powell: "Julie and Julia: 365 days, 524 Recipes, 1 Tiny Apartment Kitchen". Powell nie przepada za swoja pracą sekretarki i postanawia w ciągu roku zrealizować wszystkie 524 przepisy z książki kucharskiej Julii Child. Swoje doświadczenia w kuchni zaczęła spisywać w formie bloga. A ten z kolei posłużył wydawcom do opublikowania tych perypetii w formie książki - to tyle tytułem wstępu do filmu. Nie będę nawet starała się recenzować tego filmu - nie jestem kinomanem, od lat nie oglądam telewizji, a filmy jako takie oglądam sporadycznie. Ostatnio jednak, tj. ok. miesiąca zainteresowało mnie kilka filmów, postanowiłam nadrobić zaległości i malując równocześnie pisanki oddaję się tej przyjemności. Takim to właśnie sposobem obejrzałam cytowany film. Piszę o tym dlatego, że pomysł publikacji zmagań kulinarnych na blogu spodobał mi się. Postanowiłam, (w ramach treningu samozaparcia i dyscypliny), że przez najbliższy rok tj. do 24 stycznia 2012 włącznie będę publikować jeden przepis dziennie z mojej kolekcji, z załączonym zdjęciem z wykonania potrawy. W pierwszej kolejności  będę przepisy własne, sprawdzone, od lat funkcjonujące w moim gospodarstwie domowym. Gotuję obiady dla mojej rodziny codziennie ( przyznać muszę, że sprawia mi to przyjemność, ale zdarzają się takie dni, że na kuchnię i moich "głodomorów" po prostu "warczę"). W etapie późniejszym będą eksperymenty. Czas pokaże jak mi to wyjdzie. Zapraszam serdecznie, proszę o komentarze.

Przepis 1
Chleb pszenny drożdżowy
Chleby wypiekam samodzielnie od około czterech lat i to zarówno pszenne, żytnie i tostowe. Tego rodzaju pieczywa nie kupujemy wcale. W mąkę zaopatruję się we młynie. A oto łatwy przepis na chleb, który zawsze wychodzi:
Składniki:
Mąka pszenna (najlepiej pszenna chlebowa, ale niekoniecznie) - 1kg
Drożdże - 5 dkg (pół paczki świeżych drożdży)
Cukier - 1 łyżeczka
Sól - 1 łyżka
Otręby pszenne (mogą być prażone) - 1 szklanka
Ziarna różne (np. słonecznik, dynia) - 1 szklanka
Olej - do wylania blaszek (niekoniecznie)
Woda letnia przegotowana - 4 szklanki tj. 1 litr
Duża miska
1. Sporządzamy rozczyn: 5 łyżek mąki połączyć z rozkruszonymi drożdżami, łyżeczką cukru i 1 szklanką ciepłej wody. Poczekać, aż rozczyn podrośnie.
2. Gdy rozczyn gotowy dodajemy pozostałe składniki: mąkę z otrębami, solą i pozostałą ciepłą wodą. Dokładnie mieszamy (ja to mieszam dużą "gałką drewnianą"). Gdy wszystkie składniki są połączone, wsypujemy ziarna. Ponownie dokładnie mieszamy. Gotową mieszankę przekładamy do nasmarowanych olejem foremek (ja używam silikonowych, nie smaruję) i pozostawiamy do wyrośnięcia lub wstawiamy do piekarnika 50 stopni - 10 minut.
3. Piec w temperaturze 200 stopni przez 1 godzinę 10 minut (ja piekę w piekarniku elektrycznym, na programie "ciasto"). Formy wkładamy do zimnego piekarnika (lub podkręcamy z 50 stopni na 200, to zależy jaki sposób wybieramy). 
Chleb można urozmaicać, dodając inne dodatki smakowe np. piekłam z papryką ostrą suszoną, z dodatkiem przypraw włoskich - na sposób śródziemnomorski, urozmaicać ziarna. Można otręby wymieszać z płatkami np. owsianymi. Kombinacji jest bardzo dużo - to zależy od naszej kulinarnej wyobraźni i preferencji. Ważne jest, aby zachować podane proporcje i świeże drożdże.
A oto zdjęcie:
  
Po wyjęciu gorącego chleba należy wierzch posmarować wodą lub przykryć mokrą ściereczką - skórka będzie chrupiąca, a nie twarda. Ja lubię bardziej wypieczone chlebki, ale można piec wg uznania.
Z podanej proporcji wychodzą trzy takie chlebki jak na zdjęciu, a zapach w domu ... bezcenny. Zapraszam do pieczenia i z niecierpliwością czekam na uwagi, a może ciekawe przepisy?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz