Na prośbę odwiedzających mój poprzedni blog tj acoya.blog.onet.pl przenoszę w całości na acoya.blogspot.com.
W ten oto sposób wszystko będę publikowała na tym blogu, przepisy kulinarne też.
Przypominam swoje wyzwanie i cytuję pierwszy kulinarny post:
"Wczoraj po raz pierwszy i chyba nie ostatni obejrzałam film pt.: "Julie i Julia". Film jest oparty na opowiadaniu Julie Powell: "Julie and Julia: 365 days, 524 Recipes, 1 Tiny Apartment Kitchen". Powell nie przepada za swoja pracą sekretarki i postanawia w ciągu roku zrealizować wszystkie 524 przepisy z książki kucharskiej Julii Child. Swoje doświadczenia w kuchni zaczęła spisywać w formie bloga. A ten z kolei posłużył wydawcom do opublikowania tych perypetii w formie książki - to tyle tytułem wstępu do filmu. Nie będę nawet starała się recenzować tego filmu - nie jestem kinomanem, od lat nie oglądam telewizji, a filmy jako takie oglądam sporadycznie. Ostatnio jednak, tj. ok. miesiąca zainteresowało mnie kilka filmów, postanowiłam nadrobić zaległości i malując równocześnie pisanki oddaję się tej przyjemności. Takim to właśnie sposobem obejrzałam cytowany film. Piszę o tym dlatego, że pomysł publikacji zmagań kulinarnych na blogu spodobał mi się. Postanowiłam, (w ramach treningu samozaparcia i dyscypliny), że przez najbliższy rok tj. do 24 stycznia 2012 włącznie będę publikować jeden przepis dziennie z mojej kolekcji, z załączonym zdjęciem z wykonania potrawy. W pierwszej kolejności będę przepisy własne, sprawdzone, od lat funkcjonujące w moim gospodarstwie domowym. Gotuję obiady dla mojej rodziny codziennie ( przyznać muszę, że sprawia mi to przyjemność, ale zdarzają się takie dni, że na kuchnię i moich "głodomorów" po prostu "warczę"). W etapie późniejszym będą eksperymenty. Czas pokaże jak mi to wyjdzie. Zapraszam serdecznie, proszę o komentarze."
Wszystkich gorąco zachęcam do udziału i współtworzenia, a tym samym pomocy w realizacji mojego postanowienia.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz