Witam wszystkich serdecznie
Choroba (angina - ohyda) odpuściła nieco. Antybiotyk zadziałał. Mówię już nieźle, piję i jem nieco, a najważniejsze, że mogę wrócić do swojej pracy (pisanki). Akurat jeśli o niejedzenie chodzi, to post przez dwa dni - tylko dla zdrowotności być może. O postach teraz i dawniej to można niejedną pracę napisać (na pewno wiele już jest). Wielu specjalistów jest zdania, że krótka wstrzemięźliwość w jedzeniu, albo zaniechanie na krótki okres spożywania posiłków (picie konieczne) skutkuje oczyszczaniem organizmu z toksyn, złogów i innych substancji - efektów procesu trawienia (spalania). Czytałam kiedyś troszkę (lat temu kilka) na temat głodówek, diet oczyszczających i innych podobnych cudów (sama zresztą wielokrotnie podejmowałam próby odżywiania dietetycznego, oczyszczania, wzmacniania itp., najczęściej przed wiosną, ale kończyło się to w moim przypadku szybciej niż zaczęło) i zdania są co do ich skuteczności, przydatności podzielone. Niemniej, nie trudno zauważyć, że w historii narodów, religii, tradycji istnieje pojęcie postów, czasu i okresu przestrzegania, natężenia i celowości (to są ciekawe zagadnienia, napiszę o poście oddzielny post).
Dzisiaj nie będzie postnie, tylko odświętnie (z powodu mojego szybkiego powrotu do zdrowia, na łono rodziny). Oj żebyście zobaczyli moich dwóch mężczyzn w czasie mojego polegiwania (jak choruję to śpię, od kilku do kilkunastu godzin bez przerwy). Jakie oni poruszali tematy, jak próbowali się odnaleźć w zaistniałej sytuacji (mąż przy braku obiadu pierwszego dnia, następnego zrobił ogromne zapasy wędliny, pewnie bał się, że ta niedyspozycja trochę potrwa, mały z braku instrukcji krok po kroku, czuł się bezradny (to jego określenie) - śmiać mi się z nich dzisiaj chce):
Zapraszam więc na muffinki serowe (coś ostatnio muffinki rzuciły na mnie urok).
Przepis zaczerpnięty z: www.wielkiezarcie.com
Przepis zaczerpnięty z: www.wielkiezarcie.com
Składniki:
MASA SEROWA:
20dkg serka homogenizowanego waniliowego
2 łyżki cukru pudru
rabarbar lub wiśnie (u mnie było, po 1 wisience w jednej muffince)
1,5 szkl mąki
2 łyżeczki proszku do piecz.
1/2 łyżeczki sody
1 jajko
1/2 szkl. cukru
1/3 szlk. oleju
200 ml mleka
Sposób wykonania:
Utrzeć serek z cukrem.
Mąkę wymieszać z proszkiem i sodą.
Jajko ubić z cukrem, dodać olej, mleko, na końcu mąkę.
Do foremek wyłożyć trochę ciasta (ok. 1 łyżkę) trochę serka a na wierzch owoce.
Piec ok. 25min w 175 stopniach.
"...Babeczki wychodzą bardzo pulchniutkie" - tak to prawda. Mięciutkie, pulchne, w smaku też doskonałe, dla mnie tylko nieco przesłodkie, ale można zmniejszyć nieco ilość cukru (spróbuję następnym razem).
Moje zdanie w tej kwestii i tak nie powinno się liczyć, ponieważ nadal ze słodyczy lubię: śledź, wędzone szprotki i kiełbasę swojską (taka jestem słodka i delikatna).
Źródło: htp://www.wielkiezarcie.com/recipe22160.html
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz