czwartek, 14 kwietnia 2011

Przepis 80 - Galareta z nóżek wieprzowych

Witam
Zachciało nam się galarety z nóżek. Przed świętami, gdy jest dużo pracy, dobrze mieć coś gotowego. 
Mięso gotowało się parę godzin i gdy już trzeba było "przebierać", to taka mnie niechęć do tej pracy naszła, że żałowałam pomysłu. Jednak jak już się zdecydowałam, to praca przebiegła mi sprawnie, odpoczęłam nawet nieco, wyciszyłam się i na koniec byłam z siebie bardzo dumna. Z podanych proporcji wyszło mi 12  miseczek z galaretą.



Składniki:
4 nóżki wieprzowe
2 golonki
włoszczyzna (bez kapusty)
4 jajka ugotowane na twardo

groszek konserwowy
12 ziaren pieprzu
4 ziarna ziela angielskiego
4 liście laurowe
sok z 1/2 cytryny
4 białka
natka pietruszki i cząstki cytryny do dekoracji
sól, pieprz


Sposób wykonania:

Opalone, starannie oczyszczone, umyte i sparzone nóżki wkładamy do wody wraz z golonką, obraną i pokrojoną cebulą oraz przyprawami ziołowymi i gotujemy.Gdy mięso jest prawie miękkie dodajemy włoszczyznę, gotujemy dalej do uzyskania całkowitej miękkości mięsa (samo odchodzi od kości). Odcedzamy i ewentualnie klarujemy wywar. Klarowanie nie jest konieczne, ale jeśli chcemy je przeprowadzić, wywar studzimy, dodajemy do niego ubite białka, mieszamy i grzejemy na małym ogniu, następnie przecedzamy przez lnianą ściereczkę. Obieramy mięso z nóżek i razem z pozostałym mięsem z golonki kroimy na mniejsze kawałki. Wywar doprawiamy pieprzem, solą i sokiem z cytryny (opcjonalnie). 
Do miseczek nakładamy ugotowane i pokrojone jajko, groszek i pokrojoną marchewkę (z wywaru), dodajemy po gałązce natki pietruszki, wlewamy troszkę wywaru i odstawiamy do zastygnięcia (ta część  będzie stanowiła główną dekorację po odwróceniu "do góry dnem" zastygłej miseczki galarety). Kiedy pierwsza warstwa zastygnie, równo układamy na niej pokrojone mięso, a następnie zalewamy drugą porcją wywaru, tak żeby przykryła mięso. Studzimy do całkowitego zastygnięcia. Przed podaniem zdejmujemy tłuszcz z powierzchni. Galaretkę wyjmujemy z naczyń na półmisek. Dekorujemy cząstkami cytryny, warzywami, natką pietruszki. Podajemy z octem. 
Wykonałam wersję dalece uproszczoną, tzw. codzienną. Nie czekałam aż mi zastygnie dno miseczki, tylko od razu położyłam mięso, groszek, marchewkę i zalałam wywarem. Nie klarowałam (ale świąteczne galarety klaruję zgodnie z zaleceniami, wychodzi ok).
Zapraszam i życzę smacznego

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz