niedziela, 3 kwietnia 2011

Kocia pisanka

Witam
Przez ciągłe leżenie w czasie choroby, pisanki stały na patykach i czekały, aż ktoś się nimi zajmie. Lakieruję 1 raz dziennie, po 3 warstwie wykonałam pierwsze szlifowanie papierem ściernym (aby wygładzić powierzchnię, pozbyć się nierówności, zgrubień i innych mankamentów). W czasie lakierowania tak naprawdę dopiero widać błędy, zaniedbania, nierówności. Przygotowuję się do Jarmarku Tradycji Wielkanocnych, które odbędą się w najbliższą sobotę i niedzielę tj 9-10 kwietnia, stąd też lakierować będę jeszcze do czwartku. Niektóre pisanki podobają mi się bardzo, inne mniej, ale zważywszy na to, że to są moje pierwsze pisanki wykonane tą metodą - to myślę, że można mi wiele wybaczyć. Mam nadzieje, że zdążę zrobić ostateczne zdjęcia i Wam pokazać. Poniżej - jedna z moich ulubionych.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz