http://mojeekspresjekulinarne.blox.pl/
Zdjęcie troszkę później, bułeczki pieką się własnie.
" ... Składniki:
1 1/2 szklanki mąki pszennej
1/2 szklanki mąki żytniej
niecała szklanka ciepłej wody
1 i 1/4 łyżeczki soli
2 łyżeczki oliwy z oliwek
jedno jajko na glazurę
2 płaskie łyżeczki drożdży
Sposób przygotowania:
Obie mąki i sól wsypujemy do dużej miski. Drożdże rozpuszczamy w wodzie, wlewamy do mąki, dodajemy oliwę i całość mieszamy. Składniki dokładnie łączymy, ciasto wyrabiamy około 4 minuty ręcznie lub 2 minuty mikserem. Powinno być jednolitę, elastyczne i lekko się lepić. Miskę przykrywamy i odstawiamy na 1h i 15 minut do wyrośnięcia. Po upływie czasu, dzielimy na 6 małych lub 4 części, formujemy bułeczki. Układamy na natłuszczonej blaszcze, przykrywamy ściereczką i odstawiamy na 35 minut. Wyrośnięte smarujemy rozbełtanym jajkiem, nacinamy wzdłuż ostrym nożem. Piec w 190 *C przez około 18 minut."
Piekłam te bułeczki z podwójnej porcji (na zdjęciu). Wszystkie czynności tj. mieszanie, wyrabianie i wyrastanie odbywało się przy pomocy maszyny do chleba. Bułeczki wyszły w smaku idealne, są inne niż wcześniejsze wypieki. Nie są aż tak wrośnięte, bardziej płaskie (przynajmniej moje) z cudownie chrupiącą skórką. Pychota.
Zapraszam do pieczenia i życzę smacznego!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz