Choroba, która nawiedziła mnie z dnia na dzień i uruchomiła w łóżku, poczyniła duże zaniedbania w moim parapetowym ogródku. Czas już na pikowanie, roślinki za bardzo wybujały, a ogrodnik chory.
Poniżej przedstawiam aktualne zdjęcia z parapetowego ogródka (porównajcie sobie z początkami). Niemalże wszystko wzeszło (oprócz jednej odmiany kolorystycznej kwiatów - kobea, ale one długo wschodzą i były późno posiane). Pomidorki mają już "drugie liście", tak nazywam liście, które mają już kształt i zapach pomidorów. Już niedługo, przy podlewaniu sadzonek ulatniał się będzie piękny zapach - prawdziwych pomidorów.W najbliższym tygodniu będę (prawie natychmiast) pikowała roślinki do dużych pojemników. Przy okazji przesadzania dokładnie opiszę co wzeszło, w jakiej ilości i tymi informacjami się z Wami podzielę.
Oto zdjęcia:
pomidory
pomidory
chińskie i japońskie sałaty i kapausty
mieszanka przypraw japońskich, koperek do upraw doniczkowych
oberżyna, kobea, bazylia cynamonowa
sałata
To jeszcze nie wszystko co wzeszło, następne zdjęcia w najbliższym czasie
Pozdrawiam
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz