Witam
Wcale nie czuję się lepiej. Wczorajszy entuzjazm był przedwczesny. Nadal boli mnie głowa, gardło i lekko ucho. Wszystkie domowe prace wykonywałam z dużym poślizgiem, ociężale i niestarannie. Parapetowy ogródek zaniedbany. Najważniejsze w życiu jest zdrowie, tylko w pełni sił jesteśmy w stanie dokonać cudu. Tyle refleksji, czas na przepis.
Dzisiaj zapraszam na zapiekane bułeczki. Przepis zaczerpnięty z prasy, nieco zmodyfikowany. Ostatnio wykonałam je chyba z 15 lat temu (zapomniałam, że taki przepis w ogóle istnieje).
Składniki:
Bułeczki
Dowolna wędlina
Cebula
Olej
Ser żółty (u mnie Gouda)
Jajka
Ketchup (opcjonalnie)
Sposób wykonania:
Na niewielkiej ilości oleju podsmażyć pokrojoną wędlinę i cebulkę, smażyć do zarumienienia.
Bułeczki przekroić na pół, wydrążyć środki (zasuszyć, będą do kotletów mielonych), nałożyć przygotowany farsz, wbić jajko, posolić, popieprzyć i do piekarnika 200 stopni na chwilę, aby jajko się ścięło. Wyjąć bułeczki posypać startym serem i jeszcze chwilę zapiec. Bułeczki można podawać. Polać ketchupem wg uznania.
Wykonałam dwie wersje. Na pierwszym zdjęciu - dla syna bez jajka (nie lubi to raz, jest na nie uczulony - to dwa), na drugim zdjęciu wersja pełna, którą podałam. Farsz można wykonać dowolny, z dodatkiem warzyw, pieczarek itp.U mnie była szybka decyzja wykonania z tego co było "pod ręką".
Muszę perfekcyjnie opanować proces pieczenia bułeczek, wtedy powyższe będą pojawiały się częściej (nikomu z nas nie chce się po same bułeczki do sklepu chodzić, a upiec mogę chętnie).
Zapraszam i życzę smacznego.
Wcale nie czuję się lepiej. Wczorajszy entuzjazm był przedwczesny. Nadal boli mnie głowa, gardło i lekko ucho. Wszystkie domowe prace wykonywałam z dużym poślizgiem, ociężale i niestarannie. Parapetowy ogródek zaniedbany. Najważniejsze w życiu jest zdrowie, tylko w pełni sił jesteśmy w stanie dokonać cudu. Tyle refleksji, czas na przepis.
Dzisiaj zapraszam na zapiekane bułeczki. Przepis zaczerpnięty z prasy, nieco zmodyfikowany. Ostatnio wykonałam je chyba z 15 lat temu (zapomniałam, że taki przepis w ogóle istnieje).
Składniki:
Bułeczki
Dowolna wędlina
Cebula
Olej
Ser żółty (u mnie Gouda)
Jajka
Ketchup (opcjonalnie)
Sposób wykonania:
Na niewielkiej ilości oleju podsmażyć pokrojoną wędlinę i cebulkę, smażyć do zarumienienia.
Bułeczki przekroić na pół, wydrążyć środki (zasuszyć, będą do kotletów mielonych), nałożyć przygotowany farsz, wbić jajko, posolić, popieprzyć i do piekarnika 200 stopni na chwilę, aby jajko się ścięło. Wyjąć bułeczki posypać startym serem i jeszcze chwilę zapiec. Bułeczki można podawać. Polać ketchupem wg uznania.
Wykonałam dwie wersje. Na pierwszym zdjęciu - dla syna bez jajka (nie lubi to raz, jest na nie uczulony - to dwa), na drugim zdjęciu wersja pełna, którą podałam. Farsz można wykonać dowolny, z dodatkiem warzyw, pieczarek itp.U mnie była szybka decyzja wykonania z tego co było "pod ręką".
Muszę perfekcyjnie opanować proces pieczenia bułeczek, wtedy powyższe będą pojawiały się częściej (nikomu z nas nie chce się po same bułeczki do sklepu chodzić, a upiec mogę chętnie).
Zapraszam i życzę smacznego.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz