piątek, 20 maja 2011

Witam wszystkich serdecznie

Witam po długiej przerwie w pisaniu.
Ostatnio miałam same problemy natury technicznej, popsuty aparat, później komputer. W trakcie usterka bloga (12-13.05). Już jest wszystko (mam nadzieję, że na długo) naprawione. 


Z dużą radością i przyjemnością wracam do intensywnego nadrabiania zaległości, wstawiania zdjęć (gdzie się da) i edytowania postów.


W najbliższym czasie w naszym domu będzie miało miejsce radosne wydarzenie (oby bez komplikacji) - poród naszej kotki - Pusi (termin 25.05).


Powoli zbliża się koniec roku szkolnego, dzieci już marzą o wakacjach, a i rodzice myślę też.


Dzisiaj przeczytałam informację, która jest dla mnie bardzo ważna, w kwestii zawodowej niemalże wiążąca. Zakwalifikowałam się do projektu współfinansowanego ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego, tym samym moje marzenie i uparte dążenie do utworzenia własnej firmy i wykonywania pracy, którą lubię, nabiera realnych kształtów. 
Nie pisałam wcześniej o tym na blogu, ale po 24 latach pracy zawodowej, z czego ostatnie siedemnaście lat w Zakładzie, który pokochałam, był drugim moim domem i praca w nim była nadzwyczajnym doświadczeniem zawodowym - został zamknięty (nie było innego wyjścia). Zostałam bez pracy, z wykształceniem bez doświadczenia zawodowego i doświadczeniem bez odpowiedniego wykształcenia (taka paranoja trochę). 
Lata pracy w Zakładzie to wspaniali ludzie, których miałam szczęście poznać i pracować razem z nimi. Indywidualiści, ludzie niezwykle ciekawi, ambitni, oczytani, interesujący i intrygujący - nigdy nie zapomnę tego okresu swojego życia i ludzi z nim związanych.


W swoim życiu zawsze miałam jakieś hobby, zainteresowania krótsze, dłuższe, przemijające. Od 5 lat (może nieco więcej) wykonuję biżuterię. Te hobby wciągnęło mnie bez granic. Uczyłam się i nadal uczę wszystkiego od podstaw, nie mam żadnego wykształcenia plastycznego, nigdy nie byłam na żadnym kursie w tym kierunku. Czytam, patrzę, ćwiczę - a ile przy tej nauce popsułam materiału - to inna sprawa. Po utracie pracy postanowiłam swoje hobby przekształcić w pracę zawodową, wykonywać to co daje mi radość i próbować się z tego utrzymać (jak będzie zobaczymy). Moje prace się podobają i to daje mi pewność, że mogę na stałe zająć się projektowaniem i wykonywaniem biżuterii. Dlatego też wzięłam udział w Projekcie, z nadzieją, że może z tej strony pozyskam pomoc w realizacji swoich marzeń.


"Kiedy czegoś gorąco pragniesz, to cały wszechświat działa potajemnie, by udało ci się to osiągnąć", "Alchemik", Paulo Coelho


 To był dla mnie bardzo trudny okres, prawdziwe wsparcie w moich dążeniach miałam ze strony najbliższej rodziny tj męża i syna (pozostała część mojej rodziny nie poradziła sobie z moim pomysłem i nie było to dla mnie sympatyczne i budujące - wręcz przeciwnie). Mam kilku sprawdzonych przyjaciół, którzy w tych dążeniach mnie wspierali i pomagali. Bardzo wszystkim dziękuję. Teraz jestem już silna i wydaje mi się, że góry mogę przenosić (oby tylko zdrowie nie szwankowało).
Trzymajcie za mnie kciuki.


Zapraszam na bloga.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz