Witam Kochani
Nie wiem od czego zacząć. Znowu "się narobiło". Dostałam propozycję pracy, zupełnie nie związanej z moją działalnością. Zaproponowano mi wykonanie olbrzymiego (jak dla mnie) projektu powiązanego ze służbą zdrowia. Projekt bardzo poważny, trudny i z perspektywy dający stałą dobrze płatną pracę. Nie mam wątpliwości, biorę to, ale zastanawiam się czy sobie poradzę. Niezależnie od tych rozmyślań to dla mnie duża szansa, duże wyzwanie. Moja Pracownia znowu pójdzie na bok. Może nie zupełnie w odstawkę, ale nie będzie moim oczkiem w głowie, bo nie będzie nawet mogła. Praca, której się podejmę jest bardzo poważna i to jej teraz muszę się poświęcić. Traktuję ją jednak jako półśrodek do realizacji moich planów związanych z moją działalnością. Nie spocznę dopóki moja Pracownia i rękodzieło nie zajmie należytego miejsca w mojej społeczności, w moim miejscu zamieszkania i nie zacznie na siebie zarabiać. To co mam w głowie mnie przeraża, ale jednocześnie jest motorem do pracy.
Od wiosny będę wynajmowała nowe pomieszczenie na Pracownię. Widziałam je wczoraj. Piękne duże - 45 m2. Pomieszczenie miało być pierwotnie moją i mojej przyjaciółki pracownią. W związku ze zmianą planów zawodowych będzie Galerią Rękodzieła. Zaproszę do współpracy innych rękodzielników i tym samym stworzymy miejsce, gdzie będzie można eksponować nasze prace, kupić, organizować wystawy, kursy, spotkania itp. Najwyższa pora na zorganizowanie Stowarzyszenia Rękodzielników Ziemi Siedleckiej. Ten rok dopiero się zaczął, a już zapowiada się ciekawie.
Zobaczy co z tego wyniknie.
Pozdrawiam Was gorąco
Beata
Nie wiem od czego zacząć. Znowu "się narobiło". Dostałam propozycję pracy, zupełnie nie związanej z moją działalnością. Zaproponowano mi wykonanie olbrzymiego (jak dla mnie) projektu powiązanego ze służbą zdrowia. Projekt bardzo poważny, trudny i z perspektywy dający stałą dobrze płatną pracę. Nie mam wątpliwości, biorę to, ale zastanawiam się czy sobie poradzę. Niezależnie od tych rozmyślań to dla mnie duża szansa, duże wyzwanie. Moja Pracownia znowu pójdzie na bok. Może nie zupełnie w odstawkę, ale nie będzie moim oczkiem w głowie, bo nie będzie nawet mogła. Praca, której się podejmę jest bardzo poważna i to jej teraz muszę się poświęcić. Traktuję ją jednak jako półśrodek do realizacji moich planów związanych z moją działalnością. Nie spocznę dopóki moja Pracownia i rękodzieło nie zajmie należytego miejsca w mojej społeczności, w moim miejscu zamieszkania i nie zacznie na siebie zarabiać. To co mam w głowie mnie przeraża, ale jednocześnie jest motorem do pracy.
Od wiosny będę wynajmowała nowe pomieszczenie na Pracownię. Widziałam je wczoraj. Piękne duże - 45 m2. Pomieszczenie miało być pierwotnie moją i mojej przyjaciółki pracownią. W związku ze zmianą planów zawodowych będzie Galerią Rękodzieła. Zaproszę do współpracy innych rękodzielników i tym samym stworzymy miejsce, gdzie będzie można eksponować nasze prace, kupić, organizować wystawy, kursy, spotkania itp. Najwyższa pora na zorganizowanie Stowarzyszenia Rękodzielników Ziemi Siedleckiej. Ten rok dopiero się zaczął, a już zapowiada się ciekawie.
Zobaczy co z tego wyniknie.
Pozdrawiam Was gorąco
Beata
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz