Witam Kochani
Jak pisałam w poprzednim poście 2014 rok to dla mnie rok porządków. W domu, w pracy, w sprawach urzędowych i wszystkich innych, które zostały rozpoczęte, a jeszcze nie zakończone.
Niestety mam dużo wad charakteru, złych nawyków, które powodują, że coś co powinno być już dawno załatwione nadal czeka na rozwiązanie sprawy. Odkładam do granic możliwości sprawy do załatwienia i mimo, że się przy tym męczę (boli mnie żołądek, nie mogę spać) to nadal popełniam ten sam błąd. Jestem teraz na takim własnie etapie. Piszę pisma i napisać nie mogę. Krok do przodu i pięć do tyłu.
Nie o tym chciałam ten post pisać, ale, że jestem wewnętrznie rozdarta to tak wyszło.
Post ma być o porządkach.
Pozbywam się wszystkich tych rzeczy, które, gdy na nie spojrzę nie zakwalifikują się do jednej z trzech grup:
- niezbędne, potrzebne do życia, do prawidłowego funkcjonowania
- pamiątki rodzinne, wspomnienia z wakacji
- rzeczy o wyjątkowej urodzie.
Wiem to ostatnie to jest bardzo dyskusyjne. Powiedzmy, że ma mi się podobać.
Wszystkie inne rzeczy z mojego domu zostaną sprzedane, oddane itd.
Początki tych porządków sięgają ubiegłego roku, kiedy to zlikwidowałam jeden segment biblioteczki (w pokoju było już tak ciasno, że żyć się nie dało), rozpoczęłam sprzedaż książek, których ja i moi domownicy już nie czytamy. To nie znaczy, że czytać nie będziemy, to jest niemożliwe, bo jesteśmy molami książkowymi (nawet mój 15 letni syn), ale w to miejsce kupimy te, które nas interesują tu i teraz.
Tak więc od tego tygodni będę sukcesywnie wstawiać na Allegro i publikować na blogu książki, które będzie można nabyć - po bardzo dobrej cenie.
Kolejne rzeczy, po wstępnej analizie to: serwis obiadowy, do kawy, doniczki do bonsai, kuty metalowy zielnik itp.
Moje porządki, to także porządki w szafie, na strychu i na komputerze.
Nagromadziłam niezliczoną ilość różnych linków do tutoriali, instrukcji, które aby je teraz w tym gąszczu znaleźć trzeba pół dnia zmarnować. Dlatego też posegreguję je tematycznie, założę stosowne foldery i udostępnię tu na blogu. Będą dla mnie i dla Was.
Na koniec wszystkich porządków pomalujemy z mężem mieszkanie i zaczniemy życie od nowa. Czytałam niegdyś wypowiedź psychologa, że aby prawidłowo funkcjonować, mieć spokojny sen, tzw. "czystą głowę" najpierw należy uporządkować świat wokół siebie. Nic tak człowieka nie męczy, frustruje jak bałagan w miejscu przebywania. Zauważyłam, że mi to nie przeszkadza, ale tylko wtedy i tylko tego dotyczy, gdy intensywnie pracuję. Poza tym jednak wolę, gdy dom jest uporządkowany.
tyle było by w temacie porządków. zapraszam do kolejnych postów, najbliższy: do nabycia książki do nauki techniki Decoupage.
Pozdrawiam Was mocno.
Beata
Jak pisałam w poprzednim poście 2014 rok to dla mnie rok porządków. W domu, w pracy, w sprawach urzędowych i wszystkich innych, które zostały rozpoczęte, a jeszcze nie zakończone.
Niestety mam dużo wad charakteru, złych nawyków, które powodują, że coś co powinno być już dawno załatwione nadal czeka na rozwiązanie sprawy. Odkładam do granic możliwości sprawy do załatwienia i mimo, że się przy tym męczę (boli mnie żołądek, nie mogę spać) to nadal popełniam ten sam błąd. Jestem teraz na takim własnie etapie. Piszę pisma i napisać nie mogę. Krok do przodu i pięć do tyłu.
Nie o tym chciałam ten post pisać, ale, że jestem wewnętrznie rozdarta to tak wyszło.
Post ma być o porządkach.
Pozbywam się wszystkich tych rzeczy, które, gdy na nie spojrzę nie zakwalifikują się do jednej z trzech grup:
- niezbędne, potrzebne do życia, do prawidłowego funkcjonowania
- pamiątki rodzinne, wspomnienia z wakacji
- rzeczy o wyjątkowej urodzie.
Wiem to ostatnie to jest bardzo dyskusyjne. Powiedzmy, że ma mi się podobać.
Wszystkie inne rzeczy z mojego domu zostaną sprzedane, oddane itd.
Początki tych porządków sięgają ubiegłego roku, kiedy to zlikwidowałam jeden segment biblioteczki (w pokoju było już tak ciasno, że żyć się nie dało), rozpoczęłam sprzedaż książek, których ja i moi domownicy już nie czytamy. To nie znaczy, że czytać nie będziemy, to jest niemożliwe, bo jesteśmy molami książkowymi (nawet mój 15 letni syn), ale w to miejsce kupimy te, które nas interesują tu i teraz.
Tak więc od tego tygodni będę sukcesywnie wstawiać na Allegro i publikować na blogu książki, które będzie można nabyć - po bardzo dobrej cenie.
Kolejne rzeczy, po wstępnej analizie to: serwis obiadowy, do kawy, doniczki do bonsai, kuty metalowy zielnik itp.
Moje porządki, to także porządki w szafie, na strychu i na komputerze.
Nagromadziłam niezliczoną ilość różnych linków do tutoriali, instrukcji, które aby je teraz w tym gąszczu znaleźć trzeba pół dnia zmarnować. Dlatego też posegreguję je tematycznie, założę stosowne foldery i udostępnię tu na blogu. Będą dla mnie i dla Was.
Na koniec wszystkich porządków pomalujemy z mężem mieszkanie i zaczniemy życie od nowa. Czytałam niegdyś wypowiedź psychologa, że aby prawidłowo funkcjonować, mieć spokojny sen, tzw. "czystą głowę" najpierw należy uporządkować świat wokół siebie. Nic tak człowieka nie męczy, frustruje jak bałagan w miejscu przebywania. Zauważyłam, że mi to nie przeszkadza, ale tylko wtedy i tylko tego dotyczy, gdy intensywnie pracuję. Poza tym jednak wolę, gdy dom jest uporządkowany.
tyle było by w temacie porządków. zapraszam do kolejnych postów, najbliższy: do nabycia książki do nauki techniki Decoupage.
Pozdrawiam Was mocno.
Beata
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz