Witajcie Kochani
Jak może zauważyliście, w poprzednim poście uroczyście poinformowałam, że wznawiam działalność Pracowni i otwieram sklep na DaWanda: http://pl.dawanda.com/shop/Acoya.
Bardzo się cieszę z podjętej decyzji, mam nadzieję, że nie samobójczej, ale trudno - o sukces trzeba zawalczyć!
Na tablicy w pokoju napisałam duży napis:
Jak może zauważyliście, w poprzednim poście uroczyście poinformowałam, że wznawiam działalność Pracowni i otwieram sklep na DaWanda: http://pl.dawanda.com/shop/Acoya.
Bardzo się cieszę z podjętej decyzji, mam nadzieję, że nie samobójczej, ale trudno - o sukces trzeba zawalczyć!
Na tablicy w pokoju napisałam duży napis:
NIE NARZEKAM
i biorę się do roboty (kolokwialnie mówiąc).
Gdyby nie ZUS (powyżej 1000 zł /mc) moja działalność mogła by się rozwijać, albo przynajmniej troszkę pójść do przodu. Nic jednak na to sama nie poradzę. Trzeba zapłacić i na to zarobić. Zarobić znaczy sprzedać. Ileż to bransoletek muszę sprzedać miesięcznie, aby pokryć zobowiązania?!
Nie ma rady. Ten rok, ostatni rok, daje sobie i swojej firmie szansę. Zrobię wszystko co jest w mojej mocy, co umiem, co dam radę. Jeśli wyjdzie, to będzie sukces. Jeśli nie - nie będę odczuwała porażki. Nie ja jedna borykam się z problemem utrzymania firmy, nie ja jedna mam takie problemy. To może nie jest pocieszenie, ale łatwiej pracować z taką świadomością.
Od 01 lutego otwieram sklepik: http://pl.dawanda.com/shop/Acoya, a w nim 300 bransoletek z minerałów, 160 różnych naszyjników, broszki, ozdoby.
Nie zatrzymam się, dalej będę coś wykonywała. Mimo, że podjęłam się nowego zobowiązania i mam pracę na zlecenie, to moja Pracownia nadal jest sprawą priorytetową, bo jest moją. Pracuję dla siebie, a nie dla kogoś!
Kiedyś zamarzyłam o swojej Pracowni, uparcie, wbrew wszystkim opiniom bliskich i znajomych utworzyłam ją. Jest moim drugim dzieckiem, oczkiem w głowie. Będę o nią walczyć i próbować przetrwać.
Jeśli będę miała chwile zwątpienia, to piszcie do mnie i proszę - podtrzymajcie mnie na duchu.
Wam też życzę wytrwałości i radości na co dzień. Musimy się razem wspierać, bo czasy są trudne. Najbardziej musimy zadbać, abyś w tym wszystkim nie zatracili się i nie pozbyli człowieczeństwa.
Nie chciałabym, aby cytat poniżej odzwierciedlał moje życie.
Pozdrawiam
Beata

Źródło: http://www.mojakarteczka.pl/karteczka/10000
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz