Witam Kochani
I zaczęło się. Nowy rok, nowe sprawy, czy aby na pewno nowe?
Ubiegły rok zakończyłam niestety bardzo niekorzystnie. Niekorzystnie w sensie finansowym oraz organizacyjnym (można tak powiedzieć). Nie dokończone sprawy niestety przeszły na ten rok i nadal nie dają mi spokoju, nie pozwalają spać. Jedynie nadzieja w tym, że rok okaże się dla mnie łaskawszy niż poprzedni daje mi jakąś cząstkę optymizmu na lepsze jutro.
Święta minęły mi rodzinnie, spokojnie, sennie. Wypoczywałam do bólu wręcz. Odsypiałam ostatni bardzo ciężki okres przedświąteczny. Rozleniwiłam się do tego stopnia, że nie bardzo wiem co teraz mam robić.
Z dniem 1 stycznia zawiesiłam działalność Pracowni na okres trzech miesięcy. Spowodowane jest to typowym dla tego okresu zastojem i brakiem jakikolwiek przesłanek na to, aby zarobić choćby na ZUS, a ten mam już duży. Długo nad swoją Pracownią myślałam, nad jej zmianami organizacyjnymi, planami na przyszłość itp. W okresie zawieszenia chciałabym troszkę poukładać swoje życie, uporządkować i to zarówno sprawy prywatne i służbowe. To czas na naukę nowych metod.
Postanowiłam i tak sobie zakodowałam, że rok 2014 to będzie rok wychodzenia (powolnego, ale jednak) na prostą. Przynajmniej spróbuję wiele spraw pozamykać, może się uda.
W Pracowni chcę zmienić system pracy. Zamierzam pracować w systemie tworzenia całych kolekcji, a nie pojedynczych egzemplarzy. Mam kilka pomysłów, w głowie na tę okazję mnóstwo projektów do realizacji:
1. kolekcja eleganckiej biżuterii z minerałów, wykonanej na szydełku - to raczej dokończenie już rozpoczętej pracy i zamknięcie jej w kolekcję;
2. kolekcja wieczorowa, broszki, naszyjniki, kolczyki i bransoletki, ale nie klasyczna elegancja tylko wymyślne połączenie wielu technik w celu uzyskania bardziej ekstrawaganckich pomysłów;
3. kolekcja biżuterii powstałej z połączenia koralików z tkaniną;
4. letnia kolekcja biżuterii z delikatnych tkanin, kwiatowa, kolorowa i lekka;
6. na jesień i zimę mitenki, bransoletki z minerałów i tkanin, haft koralikowy;
7. bombki na święta.
Na tym muszę się skupić, wykonać to i to może być sukces.
Oprócz kilku kolekcji do realizacji, chciałabym wykonać ok. 1000 broszek z materiału i po połowie wstawić je do DaWanda i Etsy, jako gwarancja stałych dochodów. Trudno jest cokolwiek przewidzieć, ale spróbować można i nawet trzeba.
Muszę uporządkować swoją bazę znajomych i klientów, zadbać o to (w tym roku), aby informacja o Pracowni do wszystkich dotarła, co może skutkować lepszą i dynamiczniejszą sprzedażą.
Jest pewna mała nadzieja na to, że w tym roku ponownie będę się przenosiła ze swoja Pracownią do nowego lokalu, ale to jeszcze nic pewnego więc nie piszę więcej, ponieważ i sama na tę chwilę więcej informacji nie posiadam. Od roku myślę i namawiam znajome rękodzielniczki do założenia stowarzyszenia rękodzielników, co mogłoby ułatwić nam funkcjonowanie i zmaganie się w grupie, a nie każda z osobna.
Rok rozpoczynam od wielkich porządków, i to tych w domu, w Pracowni, i w papierach.
Przed Świętami, w czasie, gdy wszyscy sprzątają ja pracuję bardzo intensywnie. Nie ma czasu na generalne porządki, więc nie wszystko zostało na Święta zrobione tak jak należny i jakbym chciała. Dlatego też najpierw porządki, a później spokojna praca. Wiele rzeczy pójdzie na sprzedaż (Allegro), są już niekonieczne do dalszej egzystencji, niektóre absolutnie nie potrzebne. Należy z tym wreszcie zrobić porządek.
Kolejne można by rzec postanowienie to nauka j. angielskiego (nic już nie pamiętam), a z prywatnych: 3 x 30 tj. ćwiczenia trzy razy w tygodniu po 30 minut (niezbędnik kardiologiczny).
To by było na tyle, jeśli chodzi o moje nowe pomysły, plany i zamierzenia na 2014 rok. Zobaczy co z tego uda się zrealizować.
Pozdrawiam Wszystkich bardzo serdecznie, życzę wszystkiego co najlepsze w Nowym Roku, ale przede wszystkim zdrowia. Będziemy zdrowi i sprawni, to reszta jakoś się poukłada.
Beata
I zaczęło się. Nowy rok, nowe sprawy, czy aby na pewno nowe?
Ubiegły rok zakończyłam niestety bardzo niekorzystnie. Niekorzystnie w sensie finansowym oraz organizacyjnym (można tak powiedzieć). Nie dokończone sprawy niestety przeszły na ten rok i nadal nie dają mi spokoju, nie pozwalają spać. Jedynie nadzieja w tym, że rok okaże się dla mnie łaskawszy niż poprzedni daje mi jakąś cząstkę optymizmu na lepsze jutro.
Święta minęły mi rodzinnie, spokojnie, sennie. Wypoczywałam do bólu wręcz. Odsypiałam ostatni bardzo ciężki okres przedświąteczny. Rozleniwiłam się do tego stopnia, że nie bardzo wiem co teraz mam robić.
Z dniem 1 stycznia zawiesiłam działalność Pracowni na okres trzech miesięcy. Spowodowane jest to typowym dla tego okresu zastojem i brakiem jakikolwiek przesłanek na to, aby zarobić choćby na ZUS, a ten mam już duży. Długo nad swoją Pracownią myślałam, nad jej zmianami organizacyjnymi, planami na przyszłość itp. W okresie zawieszenia chciałabym troszkę poukładać swoje życie, uporządkować i to zarówno sprawy prywatne i służbowe. To czas na naukę nowych metod.
Postanowiłam i tak sobie zakodowałam, że rok 2014 to będzie rok wychodzenia (powolnego, ale jednak) na prostą. Przynajmniej spróbuję wiele spraw pozamykać, może się uda.
W Pracowni chcę zmienić system pracy. Zamierzam pracować w systemie tworzenia całych kolekcji, a nie pojedynczych egzemplarzy. Mam kilka pomysłów, w głowie na tę okazję mnóstwo projektów do realizacji:
1. kolekcja eleganckiej biżuterii z minerałów, wykonanej na szydełku - to raczej dokończenie już rozpoczętej pracy i zamknięcie jej w kolekcję;
2. kolekcja wieczorowa, broszki, naszyjniki, kolczyki i bransoletki, ale nie klasyczna elegancja tylko wymyślne połączenie wielu technik w celu uzyskania bardziej ekstrawaganckich pomysłów;
3. kolekcja biżuterii powstałej z połączenia koralików z tkaniną;
4. letnia kolekcja biżuterii z delikatnych tkanin, kwiatowa, kolorowa i lekka;
6. na jesień i zimę mitenki, bransoletki z minerałów i tkanin, haft koralikowy;
7. bombki na święta.
Na tym muszę się skupić, wykonać to i to może być sukces.
Oprócz kilku kolekcji do realizacji, chciałabym wykonać ok. 1000 broszek z materiału i po połowie wstawić je do DaWanda i Etsy, jako gwarancja stałych dochodów. Trudno jest cokolwiek przewidzieć, ale spróbować można i nawet trzeba.
Muszę uporządkować swoją bazę znajomych i klientów, zadbać o to (w tym roku), aby informacja o Pracowni do wszystkich dotarła, co może skutkować lepszą i dynamiczniejszą sprzedażą.
Jest pewna mała nadzieja na to, że w tym roku ponownie będę się przenosiła ze swoja Pracownią do nowego lokalu, ale to jeszcze nic pewnego więc nie piszę więcej, ponieważ i sama na tę chwilę więcej informacji nie posiadam. Od roku myślę i namawiam znajome rękodzielniczki do założenia stowarzyszenia rękodzielników, co mogłoby ułatwić nam funkcjonowanie i zmaganie się w grupie, a nie każda z osobna.
Rok rozpoczynam od wielkich porządków, i to tych w domu, w Pracowni, i w papierach.
Przed Świętami, w czasie, gdy wszyscy sprzątają ja pracuję bardzo intensywnie. Nie ma czasu na generalne porządki, więc nie wszystko zostało na Święta zrobione tak jak należny i jakbym chciała. Dlatego też najpierw porządki, a później spokojna praca. Wiele rzeczy pójdzie na sprzedaż (Allegro), są już niekonieczne do dalszej egzystencji, niektóre absolutnie nie potrzebne. Należy z tym wreszcie zrobić porządek.
Kolejne można by rzec postanowienie to nauka j. angielskiego (nic już nie pamiętam), a z prywatnych: 3 x 30 tj. ćwiczenia trzy razy w tygodniu po 30 minut (niezbędnik kardiologiczny).
To by było na tyle, jeśli chodzi o moje nowe pomysły, plany i zamierzenia na 2014 rok. Zobaczy co z tego uda się zrealizować.
Pozdrawiam Wszystkich bardzo serdecznie, życzę wszystkiego co najlepsze w Nowym Roku, ale przede wszystkim zdrowia. Będziemy zdrowi i sprawni, to reszta jakoś się poukłada.
Beata
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz