Witajcie Kochani
Kolejne dwa naszyjniki przerobione, tzn. wykonane inne kompozycje kolorystyczne i nie tylko.
Cała jestem pochłonięta kolekcją naszyjników na szydełku. Te propozycje już znacie, wiele naszyjników wykonanych tą metoda zrobiłam i dawno mają nowych nabywców. Mam jeszcze wiele sznurów do zakończenia. Jestem w trakcie ich łączenia, tworzenia kompozycji. Troszkę innych niż poprzednio. Zobaczymy co z tego wyjdzie.
Na początek: luźny, lekki, szary naszyjnik z orzeszków, (mój ulubiony).
A przy okazji mój ekspozytor był w solarium i ma zmienioną karnację (złotą farbą do porcelany). Wydaje mi się, że prezentuje się teraz o wiele zdrowiej, a i biżuteria wygląda ciekawiej.
W głowię mam natomiast kolorowe koła. Kolejną kolekcję, tym razem z materiału. Już mi się w niej niemalże gotuje.
Gdy patrzę na tryptyk kwiatowy to mam tysiąc pomysłów na sekundę.
Pozdrawiam Was mocno. Piszcie do mnie, proszę :)
Kolejne dwa naszyjniki przerobione, tzn. wykonane inne kompozycje kolorystyczne i nie tylko.
Cała jestem pochłonięta kolekcją naszyjników na szydełku. Te propozycje już znacie, wiele naszyjników wykonanych tą metoda zrobiłam i dawno mają nowych nabywców. Mam jeszcze wiele sznurów do zakończenia. Jestem w trakcie ich łączenia, tworzenia kompozycji. Troszkę innych niż poprzednio. Zobaczymy co z tego wyjdzie.
Na początek: luźny, lekki, szary naszyjnik z orzeszków, (mój ulubiony).
A przy okazji mój ekspozytor był w solarium i ma zmienioną karnację (złotą farbą do porcelany). Wydaje mi się, że prezentuje się teraz o wiele zdrowiej, a i biżuteria wygląda ciekawiej.
W głowię mam natomiast kolorowe koła. Kolejną kolekcję, tym razem z materiału. Już mi się w niej niemalże gotuje.
Gdy patrzę na tryptyk kwiatowy to mam tysiąc pomysłów na sekundę.
Pozdrawiam Was mocno. Piszcie do mnie, proszę :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz