Witajcie
Mamy piękne słońce, więc wykorzystałam je do wykonywania zdjęć kolczyków.
Z chwilą gdy podeszłam do komputera, aby Wam pokazać moje pierwsze kolczyki wykonane metodą wire wrapping kilka lat temu i oświadczyć, że sfotografowałam wszystkie przeze mnie zrobione (na tę chwilę) kolczyki, znalazłam jeszcze jedno odłożone pudełko z nimi.
W tej chwili stwierdzam: pogubilam się. Jedne zdjęcia to najnowsze kolczyki, drugie poprawione z pierwszej serii, jeszcze inne poprawione z drugiej.
Jedne do sklepu na Allegro: http://allegro.pl/sklep/4522584_acoya, drugie do butiku na DaWanda: http://pl.dawanda.com/shop/Acoya
Wydawało mi się, że mam jasność sytuacji i wszystko ogarniam, a tak niestety (jak zwykle) nie jest. Organizacyjnie jestem od zawsze tragiczna. Prostą, klarowną sprawę potrafię tak skomplikować, że gdyby chciał sobie człowiek to wyobrazić (na potrzeby książki, filmu) to miałby z tym problemy.
Ja mam problem z kolczykami, a ściśle przyporządkowaniu ich do zdjęć i sklepu. Może uporam się z tym jakoś, a teraz pochwalę się moimi pierwszymi kolczykami. Kolczyki wykonałam jeszcze w epoce sztucznych koralików, bo nawet zrobiłam taką głupotę (uczyłam się), że do srebra zamocowałam zwykłe plastikowe koraliki i przykleiłam! (zresztą jeden odpadł, co widać na zdjęciu). Jeszcze wtedy nie pracowałam na minerałach. Szacuję, że było to około 6 - 7 lat temu.
A oto i one, z błędami, ale moje pierwsze, moje własne próby, bez szkoleń, kursów itp. (to na usprawiedliwienie).
Chyba wtedy byłam bardziej ambitna.
Pozdrawiam i idę do kolczyków (bombki polakierowane).
Beata
Mamy piękne słońce, więc wykorzystałam je do wykonywania zdjęć kolczyków.
Z chwilą gdy podeszłam do komputera, aby Wam pokazać moje pierwsze kolczyki wykonane metodą wire wrapping kilka lat temu i oświadczyć, że sfotografowałam wszystkie przeze mnie zrobione (na tę chwilę) kolczyki, znalazłam jeszcze jedno odłożone pudełko z nimi.
W tej chwili stwierdzam: pogubilam się. Jedne zdjęcia to najnowsze kolczyki, drugie poprawione z pierwszej serii, jeszcze inne poprawione z drugiej.
Jedne do sklepu na Allegro: http://allegro.pl/sklep/4522584_acoya, drugie do butiku na DaWanda: http://pl.dawanda.com/shop/Acoya
Wydawało mi się, że mam jasność sytuacji i wszystko ogarniam, a tak niestety (jak zwykle) nie jest. Organizacyjnie jestem od zawsze tragiczna. Prostą, klarowną sprawę potrafię tak skomplikować, że gdyby chciał sobie człowiek to wyobrazić (na potrzeby książki, filmu) to miałby z tym problemy.
Ja mam problem z kolczykami, a ściśle przyporządkowaniu ich do zdjęć i sklepu. Może uporam się z tym jakoś, a teraz pochwalę się moimi pierwszymi kolczykami. Kolczyki wykonałam jeszcze w epoce sztucznych koralików, bo nawet zrobiłam taką głupotę (uczyłam się), że do srebra zamocowałam zwykłe plastikowe koraliki i przykleiłam! (zresztą jeden odpadł, co widać na zdjęciu). Jeszcze wtedy nie pracowałam na minerałach. Szacuję, że było to około 6 - 7 lat temu.
A oto i one, z błędami, ale moje pierwsze, moje własne próby, bez szkoleń, kursów itp. (to na usprawiedliwienie).
Chyba wtedy byłam bardziej ambitna.
Pozdrawiam i idę do kolczyków (bombki polakierowane).
Beata
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz