Witam Kochani
Piszę tak późno, ale na nogach jestem od 6.30. Dziecko (15 lat) do szkoły zostało rano wyprawione (tzn. skutecznie obudzone) i do pracy.
Udostępniam informację o moim butiku: http://pl.dawanda.com/shop/Acoya w internecie gdzie się tylko da.
W trakcie jak ładują mi się zdjęcia maluję na biało spody pod przyszłe obrazki:
W międzyczasie posegregowałam serwetki:
Część z nich będzie na sprzedaż, to wiem na pewno. Mam ich dużo za dużo.
Gdy lądują się zdjęcia do kolejnego ogłoszenia, obrazki schną, to wykonuję zdjęcia.
Ale nie bardzo mam warunki, bo z chwilą gdy odejdę od stołu, pojawia się na nim Pusia:
Pomiędzy tymi wszystkimi czynnościami nastawiłam pralkę, wyniosłam pościel na balkon, przygotowałam obiad - tzn. doprawiłam, bo faktycznie to ugotowałam wczoraj późnym wieczorem.
Jak widać na zdjęciach słońce dzisiaj jest cudowne, od razu człowiekowi inaczej się pracuje.
Pozdrawiam, idę dalej.
Beata
Piszę tak późno, ale na nogach jestem od 6.30. Dziecko (15 lat) do szkoły zostało rano wyprawione (tzn. skutecznie obudzone) i do pracy.
Udostępniam informację o moim butiku: http://pl.dawanda.com/shop/Acoya w internecie gdzie się tylko da.
W trakcie jak ładują mi się zdjęcia maluję na biało spody pod przyszłe obrazki:
W międzyczasie posegregowałam serwetki:
Część z nich będzie na sprzedaż, to wiem na pewno. Mam ich dużo za dużo.
Gdy lądują się zdjęcia do kolejnego ogłoszenia, obrazki schną, to wykonuję zdjęcia.
Ale nie bardzo mam warunki, bo z chwilą gdy odejdę od stołu, pojawia się na nim Pusia:
Pomiędzy tymi wszystkimi czynnościami nastawiłam pralkę, wyniosłam pościel na balkon, przygotowałam obiad - tzn. doprawiłam, bo faktycznie to ugotowałam wczoraj późnym wieczorem.
Jak widać na zdjęciach słońce dzisiaj jest cudowne, od razu człowiekowi inaczej się pracuje.
Pozdrawiam, idę dalej.
Beata
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz