Przepraszam, ale nie zdążyłam wstawić nowych obrazków Decoupage do mojego butiku: http://pl.dawanda.com/shop/Acoya
Do południa wstawiałam, publikowałam i udostępniałam różne rzeczy. W międzyczasie polakierowałam raz jeszcze obrazki.
O godzinie około 15 poszłam do Pracowni robić kolczyki i dopiero wróciłam, było około 22.
Przerwa tylko na szybki posiłek, picie w trakcie pracy. Jestem umordowana, a kręgosłupa nie czuję. Już sama nie wiem, czy mniej boli od siedzenia godzinami przy komputerze, czy przy stole w trakcie pracy. To jednak nic, zrobiłam kolekcję kolczyków pt.: "Wariacje z onyksem". Kolczyki miały być proste i takie wyszły, ale niektóre są świetne, bardzo oryginalne.
Nie wiem tylko kiedy uda mi się wykonać dobre zdjęcia, obrobić je i wstawić - nie mam pojęcia. Mimo, że pracuję (tak mi się wydaje) bardzo dużo, to nadal nie wyrabiam się. Mój mąż twierdzi, że za dużo sobie planuję i chyba ma rację. Zamiast skończyć jedną rzecz i spokojnie przejść do następnej, ja mam na "tapecie" co najmniej trzy. Wstawianie już wykonanych rzeczy do butiku, lakierowanie obrazków, zszywanie pozostałości broszek, w międzyczasie obklejanie bombek, no i teraz te kolczyki.
Pamiętacie jednak, że postanowiłam do końca roku wykonać 365 propozycji kolczyków na każdy dzień roku i zrobię to, choćbym miała nie spać.
Nie wspomnę już, że tak jak wszystkie kobiety (abo raczej wszystkie) prowadzę "normalny" dom. Gotuję, piorę, prasuję, ale wszędzie mam zaległości.
Takie "tyranko" będę miała do Świąt Bożego Narodzenia, pod warunkiem, że mi zależy na jakimś obrocie, a zależny bardzo, bo jest ciężko.
Co do przyszłego roku to zobaczymy, myślę, zastanawiam się.
Jutro rano praca przy komputerze, później porządki na cmentarzu, następnie przyjdzie moja przyjaciółka i coś mi przyniesie (w związku z tym planuję nowe rzeczy), po drodze zrobić obiad, no i może po południu uda mi się wstawić te obrazki. Zobaczymy.
Nie mam już siły pisać.
Pozdrawiam
Beata
Do południa wstawiałam, publikowałam i udostępniałam różne rzeczy. W międzyczasie polakierowałam raz jeszcze obrazki.
O godzinie około 15 poszłam do Pracowni robić kolczyki i dopiero wróciłam, było około 22.
Przerwa tylko na szybki posiłek, picie w trakcie pracy. Jestem umordowana, a kręgosłupa nie czuję. Już sama nie wiem, czy mniej boli od siedzenia godzinami przy komputerze, czy przy stole w trakcie pracy. To jednak nic, zrobiłam kolekcję kolczyków pt.: "Wariacje z onyksem". Kolczyki miały być proste i takie wyszły, ale niektóre są świetne, bardzo oryginalne.
Nie wiem tylko kiedy uda mi się wykonać dobre zdjęcia, obrobić je i wstawić - nie mam pojęcia. Mimo, że pracuję (tak mi się wydaje) bardzo dużo, to nadal nie wyrabiam się. Mój mąż twierdzi, że za dużo sobie planuję i chyba ma rację. Zamiast skończyć jedną rzecz i spokojnie przejść do następnej, ja mam na "tapecie" co najmniej trzy. Wstawianie już wykonanych rzeczy do butiku, lakierowanie obrazków, zszywanie pozostałości broszek, w międzyczasie obklejanie bombek, no i teraz te kolczyki.
Pamiętacie jednak, że postanowiłam do końca roku wykonać 365 propozycji kolczyków na każdy dzień roku i zrobię to, choćbym miała nie spać.
Nie wspomnę już, że tak jak wszystkie kobiety (abo raczej wszystkie) prowadzę "normalny" dom. Gotuję, piorę, prasuję, ale wszędzie mam zaległości.
Takie "tyranko" będę miała do Świąt Bożego Narodzenia, pod warunkiem, że mi zależy na jakimś obrocie, a zależny bardzo, bo jest ciężko.
Co do przyszłego roku to zobaczymy, myślę, zastanawiam się.
Jutro rano praca przy komputerze, później porządki na cmentarzu, następnie przyjdzie moja przyjaciółka i coś mi przyniesie (w związku z tym planuję nowe rzeczy), po drodze zrobić obiad, no i może po południu uda mi się wstawić te obrazki. Zobaczymy.
Nie mam już siły pisać.
Pozdrawiam
Beata
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz