Powoli wracam do pisania, chociaż czasu wcale nie przybyło, ale wielkie zmartwienie "z głowy". Pusia prawie zdrowa, z dnia na dzień dochodzi do formy. Radość w domu panuje z tego powodu wielka. Kotki rosną i mają się dobrze.
Rozpoczęłam miesięczny kurs w ramach Programu Unijnego, stąd czasu na nowe prace biżuteryjne - brak. Wykonałam ostatnio kolekcje kolczyków (ok. 40 par) wg nowego wzoru, ale zdjęcia nie wyszły mi wcale (nie umiem wykonywać zdjęć kolczyków, muszę się poduczyć), a kolczyki poszły w świat. Jedyne zdjęcia - 3 sztuki we wcześniejszym poście i to wszystko.
Wracając do kulinariów, proponuję bułeczki cynamonowe.
Przepyszne
Przepis zaczerpnięty ze strony: http://chleb-i-inne-przepisy.blogspot.com/2008/09/62-norweskie-buleczki-cynamonowe.html
Składniki: (jak z przepisu na słodką chałkę, z podanej strony)
250 ml ciepłego mleka
1/4 kostki (57 g) roztopionego masła
2 całe jajka (rozbełtać razem z masłem)
12 łyżek cukru
1 op. cukru waniliowego
500 - 650 g mąki pszennej (w zależności od gęstości ciasta - na mieszadle ma by kula, zużyłam 600 g mąki)
3/4 łyżeczki soli
1 op.suszonych drożdży
można dodać olejek cytrynowy lub pomarańczowy
Nadzienie: (z bułeczek norweskich)
150 g bardzo miękkiego masła
150 g cukru (ja dałam puder)
1 i 1/2 łyżeczki cynamonu
na wierzch 1 roztrzepane jajko (niekoniecznie)
Sposób wykonania:
Ciasto wykonałam w maszynie do chleba (tak jak autorka). Tam też wyrosło.Po wyciągnięciu rozwałkowałam na dość spory prostokąt i posmarowałam cynamonowym nadzieniem (można posmarowac nuttelą, powidłami, masą makową wg uznania i upodobań).
Posmarowane ciasto zwinąć wzdłuż dłuższego boku (jak roladę). Kroić (roladę) na kawałki o grubości ok. 2 cm.Poukładać na przygotowanej dużej blaszce, posmarować roztrzepanym jajkiem (niekoniecznie) i odstawić jeszcze do wyrośnięcia.Piec w nagrzanym do 180 stopni piecu przez około 30 minut (w moim piekarniku wystarczyło mi 20 minut).
Bułeczki cudowne w smaku, mięciutkie, naprawdę polecam. Pracy też jest przy nich niewiele, efekt za to wspaniały.
Zapraszam
Ciasto wykonałam w maszynie do chleba (tak jak autorka). Tam też wyrosło.Po wyciągnięciu rozwałkowałam na dość spory prostokąt i posmarowałam cynamonowym nadzieniem (można posmarowac nuttelą, powidłami, masą makową wg uznania i upodobań).
Posmarowane ciasto zwinąć wzdłuż dłuższego boku (jak roladę). Kroić (roladę) na kawałki o grubości ok. 2 cm.Poukładać na przygotowanej dużej blaszce, posmarować roztrzepanym jajkiem (niekoniecznie) i odstawić jeszcze do wyrośnięcia.Piec w nagrzanym do 180 stopni piecu przez około 30 minut (w moim piekarniku wystarczyło mi 20 minut).
Bułeczki cudowne w smaku, mięciutkie, naprawdę polecam. Pracy też jest przy nich niewiele, efekt za to wspaniały.
Zapraszam
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz