Witam Kochani
Porządkuję różne foldery na komputerze oraz posty robocze tu na blogu i znalazłam ten oto.
Chciałam Wam pokazać szal, który namalowałam sobie czas jakiś temu. Malunek namalowany farbami do tkanin, na cienkim lnie. Już prany - nic się nie spiera.
Zdjęcia niestety nie oddają jego uroku, nie widać delikatnych odcieni i muśnięć farbą. Szal w trakcie malowania miał przedstawiać połączenie się pierwiastka męskiego (szachownica) z żeńskim (kwiaty). Niestety w szachownicy się pomyliłam i wyszło jak wyszło.
Pozdrawiam
Beata
Porządkuję różne foldery na komputerze oraz posty robocze tu na blogu i znalazłam ten oto.
Chciałam Wam pokazać szal, który namalowałam sobie czas jakiś temu. Malunek namalowany farbami do tkanin, na cienkim lnie. Już prany - nic się nie spiera.
Zdjęcia niestety nie oddają jego uroku, nie widać delikatnych odcieni i muśnięć farbą. Szal w trakcie malowania miał przedstawiać połączenie się pierwiastka męskiego (szachownica) z żeńskim (kwiaty). Niestety w szachownicy się pomyliłam i wyszło jak wyszło.
Pozdrawiam
Beata
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz