niedziela, 30 października 2011

Pierwszy obrazek na Boże Narodzenie

Witam
Prezentuję pierwszy obrazek z serii Boże Narodzenie 2011.

Obrazek wykonany na płycie.

Początek sezonu światecznego


Witam serdecznie
Jestem już po załatwieniu wszelkich formalności związanych z założeniem firmy: Pracownia Rękodzieła Artystycznego "Acoya".
Powoli rozpoczynam sezon ozdób bożonarodzeniowych, ale nie tylko.
Poniższe zdjęcia to zwiastun prac nad którymi obecnie pracuję.

 Bombki zdobione metodą Decoupage na styropianie, w trakcie lakierowania.


Sekretarzyk - bejcowane i bielone drewno, Decoupage klasyczny i ... zobaczymy jeszcze.

Zapraszam 

poniedziałek, 17 października 2011

Organizacja firmy

Witam serdecznie
Wszystkich odwiedzających blog przepraszam, że nie pisze ostatnio często, ale jestem w trakcie organizacji mojej Pracowni.
Rejestracja, regon, zgłoszenie VAT, ZUS, podpisanie umowy z Urzędem Pracy, Notariusz -  mam już za sobą. 
Księgowa, konto firmowe, telefon, pieczątka, wizytówki - jestem w trakcie.
Pracownia, a raczej mała galeria pomalowana została przez męża. Jutro maluję biblioteczkę. Pozostaje lakierowanie parkietu, karnisza, zamontowanie oświetlenia.
Kolejny etap to zakupy wg harmonogramu (załącznika do Biznes Planu).
W międzyczasie przygotowuję już bombki i nowe projekty biżuterii.
Troszkę sprzedaję.
Gotowanie, sprzątanie i inne domowe zajęcia wykonuje, a jakże, ale biegiem - można by rzez "po macoszemu".
Ogromnie się tym wszystkim cieszę, coś się dzieje - jestem w swoim żywiole.
Gdy wszystko już w miarę się unormuje, pozostaje tylko walczyć o klienta i przetrwanie na rynku - to się będzie działo.
Pozdrawiam wszystkich
Miłych snów.

poniedziałek, 10 października 2011

Pracownia Rękodzieła Artystycznego "Acoya"

Witam wszystkich bardzo serdecznie
W dniu dzisiejszym rozpoczęła działalność moja wymarzona firma: Pracownia Rękodzieła Artystycznego "Acoya".
We wcześniejszych postach pisałam o utracie pracy, o marzeniu stworzenia miejsca pracy, gdzie mogłabym z zamiłowaniem wykonywać biżuterię, ozdoby do domu, malować i bawić się różnymi metodami zdobniczymi.
Przyjemne z pożytecznym. Bardzo zależało mi na zalegalizowaniu dotychczasowej hobbystycznej działalności. 
Miałam wiele szczęścia, że w odpowiednim czasie rozpoczął się program unijny, w którym mogłam uczestniczyć. Przeszłam kolejne etapy pozytywnie. W ubiegły czwartek zarejestrowałam firmę, która z dniem dzisiejszym rozpoczęła swoją aktywność. W tym tygodniu podpisuję  ostateczną umowę o otrzymanie dotacji na rozpoczęcie działalności Pracowni Rękodzieła Artystycznego.
Firma jest jednoosobowym podmiotem gospodarczym, płatnikiem VATu (nie przysługuje zwolnienie z tytułu wykonywanej działalności).
Podstawową działalnością jest sprzedaż minerałów do wyrobu biżuterii, wyrób i sprzedaż biżuterii własnoręcznie wykonanej, naprawa biżuterii, wykonywanie i sprzedaż wszelkiego rodzaju ozdób do domu - różnymi technikami i metodami.
W dniu dzisiejszym założyłam sklep na Allegro i wystawiłam kilka naszyjników. Po otrzymaniu dotacji swoje wyroby sprzedawać będę we własnym sklepie internetowym. Zdecydowanie jednak nastawiam się na rozwój i sprzedaż w mojej miejscowości, lokalnie. W tym roku, mało czasu już zostało na dynamiczny start, ale w na przyszły rok mam wiele planów do realizacji i mam nadzieję, że firma się utrzyma, rozwinie i przyniesie oczekiwany prestiż i zysk.
Dzisiaj jestem z siebie dumna - osiągnęłam cel postawiony sobie półtora roku temu.




















Pozdrawiam gorąco

wtorek, 4 października 2011

Koralikowa firanka

Witam raz jeszcze
Rozpisałam się dzisiaj wyjątkowo.
Mimo, że przedstawiona praca - koralikowa firanka jeszcze nie skończona to już się nią chciałam pochwalić. Firanka wykonana własnoręcznie z różnych koralikowych resztek zdobi okno przyszłej Pracowni Rękodzieła Artystycznego (mam nadzieję, że ukończę ją  przed otwarciem pracowni). Oto ona:





Podsumowanie sezonu ogrodniczego

Witam
Wszyscy, którzy obserwowali na wiosnę moje zmagania (czysto amatorskie) z sianiem, pikowaniem, przesadzaniem wszelkich warzyw, ziół i kilkunastu odmian pomidorów zainteresuje zapewne ten post.
Z powodu awarii aparatu fotograficznego nie mogłam wykonać dokumentacji zdjęciowej tegorocznych plonów.U schyłku sezonu (nowy aparat) jeszcze trochę warzyw na grządkach pozostało:




 Z kilkunastu odmian pomidorów, które posiałam, pikowałam i dbałam przez blisko 4 miesiące ("na parapecie okiennym"), tylko te, które zostały posadzone w szklarni dały długi i obfity plon. Wszystkie sadzonki pomidorów posadzonych na zewnątrz (przeszło 50 krzaków różnych odmian), w fazie jeszcze niedojrzałych, zielonych, ale już pieknych i dorodnych  strawiła zaraza. Powodem był grzyb, który (to przeczytałam po fakcie dokonanym) dzięki obfitym deszczom, dużej wilgotności zdziesiątkował wiele plantacji tego roku. Duże znaczenie miał również fakt, że nie zabezpieczyliśmy tych pomidorów (z braku odpowiedniego doświadczenia) w odpowiednim czasie środkami przeciwgrzybiczymi ... i czymś tam jeszcze (nadal wiedza ta jest dla mnie tajemna). Z posadzonych pomidorów na działce nie zjedliśmy ani jednego, wszystko było do wyrzucenia. A oto zdjęcie (jedno z ostatnich) pomidorów ze szklarni:
Poniżej przedstawiam jeszcze ulubioną przez nas fasolkę oraz kapustę włoską (szybko plonującą i bardzo smaczną):


Mimo niepowodzeń w uprawie pomidorów nie zraziłam się i w przyszłym roku kolejne podejście. Tym razem dokładnie dowiem się o chorobach i zalecanych środkach ochrony.
Na działce mamy jeszcze warzywa kapustne, kalafiory, buraki, marchew, pietruszkę, cykorię, seler. Postaram się to jeszcze pokazać, przed ostatecznym zamknięciem sezonu i zbiórką warzyw.
Tymczasem wszystkich pozdrawiam.





Kilka słów o sobie, celem wyjaśnienia

Witam serdecznie
Nosiłam się z myślą napisania tego posta czas jakiś. Wiecznie brak czasu, a czasami też zwykłej chęci opowiadania o sobie i swoich sprawach. Odwiedza mnie wielu moich znajomych, tych bliższych i nieco dalszych stąd ten post głównie z myślą o nich.
Niemalże przez całe wakacje nic nie pisałam, moje wyzwanie niestety zostało przerwane. Powodem mojej nieobecności były dwie długie awarie komputera (starocie to już). Był to również okres, w którym uczestniczyłam przeszło miesiąc w kursie w ramach projektu unijnego. Stąd nie miałam już siły, czasu, a i nie ukrywam środków na kolejne naprawy. Wakacje w większości upłynęły bez komputera (ku olbrzymiemu zmartwieniu mojego dorastającego syna). W tym też czasie wymieniona latorośl przyczyniła się do kolejnej awarii sprzętowej, a mianowicie syn zrzucił  aparat fotograficzny. Aparat do wyrzucenia. To jeszcze nie koniec awarii. W zupełnie niezrozumiały dla mnie sposób mój aparat telefoniczny uległ awarii - zbiłam ekran w - uwaga!: torebce, co ciekawe jadąc samochodem. W tym miejscu apeluję do moich dalszych znajomych o kontakt telefoniczny, ponieważ (okazało się), że większość kontaktów miałam w telefonie, a nie na karcie SIM - co w praktyce okazało się, że utraciłam je bezpowrotnie.
O kolejnych awariach w domu,  hydraulicznych  już nie wspomnę.
W chwili obecnej większość awarii zostało naprawionych, aparat nowy kupiony (dodatkowy, nieprzewidziany wydatek), telefon też nowy, a kontakty zapisane na karcie SIM. Z komputerem sytuacja jest niewyjaśniona - na razie działa po ostatniej naprawie (w międzyczasie zalałam klawiaturę kawą, myszka od ciągłych upadków odmówiła posłuszeństwa) - mówi się trudno, żyje się dalej.
Nie wszystko w ostatnim czasie miało posmak kataklizmu.. Wszyscy jesteśmy zdrowi i to jest najważniejsze. W moim życiu zawodowym tez wszystko skłania się ku lepszemu. Biznes Plan, który przedstawiałam w projekcie uzyskał pozytywną opinię, co oznacza, że po długim czasie (od lutego tego roku), otrzymam wsparcie finansowe na założenie swojej wymarzonej firmy. Po utracie pracy, którą niemalże "kochałam", postanowiłam zacząć wszystko od nowa i spróbować sił we własnej firmie. W postanowieniu pomagali mi najbliżsi przyjaciele, rodzina wspierała i kibicowała mi na co dzień. Tak więc, po wielu miesiącach zmagań, po upokorzeniach od jednych, wsparciu od drugich cel został osiągnięty - powstaje Pracownia Rękodzieła Artystycznego "Acoya".  Zamierzam profesjonalnie zająć się wyrobem biżuterii oraz (w mniejszym zakresie) technikami zdobniczymi. Pozostaje firmę utrzymać i rozwijać, co przy obecnej koniunkturze może nie być łatwe, ale zobaczymy. Tyle w kilku słowach, o sobie, rodzinie, przeżyciach i osiągnięciach.
Wszystkich odwiedzających mój blog gorąco pozdrawiam.



poniedziałek, 3 października 2011

czwartek, 29 września 2011

Małe co nieco z biżuterii

Witam i zapraszam do obejrzenia części mojej najnowszej "kolekcji". 
Kolejne zdjęcia publikować będę w następnych postach.












niedziela, 18 września 2011

Obrazy decoupage

Witam
Przedstawiam najnowsze swoje prace wykonane techniką Decoupage.
Prace wykonane są na podobraziach oraz płytach. Zastosowałam podmalunki farbą akrylową, farbą do złoceń,  stosowałam sole i inne media. Całość jest wielokrotnie lakierowana.


Obraz pod tytułem roboczym "Kobieta" powstał niemalże natychmiast pod wpływem
artykułu o życiu i twórczości nieco zapomnianej polskiej aktorki.
Dedykuję tę pracę Pani Annie Majcher, życzę wszystkiego najlepszego. 



Drugi w kolejności powstania obraz na płótnie, bez tytułu. Życie, radość, energia.

 Cztery pory roku i my dwoje.

"Dotyk"
Powyższa praca jeszcze nie skończona, brakuje jednego zasadniczego elementu w drugim obrazie, ale nie mogłam się doczekać, aby go z pewnej perspektywy obejrzeć.

"Życie"



Mój ulubiony obraz pt.: "Bukiet"

"Lato"
Radosne, wesołe, kolorowe.


W głowie mam "tysiąc" kolejnych pomysłów, ale wciąż brakuje mi na wszystko czasu, a Decoupage to moje hobby, więc musi czekać w kolejce do wolnego czasu.
Pozdrawiam i czekam na opinie.