poniedziałek, 28 stycznia 2013

Kolejne słońce, kolejne kwiaty

Witam Kochani
Zauważyłam taką powtarzającą się u mnie prawidłowość: w styczniu, lutym, w dni bezsłoneczne, gdy mam chandrę, nic mi nie wychodzi, mam kłopoty, jestem zdenerwowana, "trzęsie mi się wszystko w środku" to jedynym lekarstwem na uspokojenie myśli, wyciszenie organizmu jest malowanie. I nie chodzi w tym malowaniu o sztukę, w całym tym słowa znaczeniu - bo ja nie mam pojęcia o malowaniu, chodzi o to by mózg zajął się tymi kwiatkami i przestał na trochę myśleć, przestał mnie męczyć -  tymi sprawami niezałatwionymi, telefonami nieodebranymi, rachunkami niezapłaconymi.
Jeśli czasami czujecie się podobnie zacznijcie malować - cokolwiek, czymkolwiek i gdziekolwiek.
W ubiegły piatek powstał nowy obrazek - miało być: kwiaty na słońcu, wyszło co wyszło, ale zamierzony efekt terapeutyczny uzyskany.
Zapraszam do oglądania, komentowania, a przede wszystkim zachęcam do malowania.
Pozdrawiam
Beata




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz