czwartek, 14 marca 2013

Post bez tytułu

Witam Kochani
Najprawdopodobniej przez przedłużającą się zimę, brak słońca, ja jak większość z nas mam nie najlepszy nastrój ogólnie, a biznesowo przysłowiowy dół. Nie mam ochoty do pracy, zero pomysłów, nawet nie chce mi się wchodzić do pracowni.
Wczoraj w nocy (przy lampce nocnej) namalowałam siebie, swój nastrój. Gdybym miała czarną farbę, to środek byłby zapewne ciemniejszy. Nie radzę sobie z brakiem słońca, dynamiki, radości. Męczy mnie ta zima, która jest takim zastojem, zastygłym w bieli śniegu światem.
Dzisiaj jest trochę lepiej, jest bialo, zimno, ale pojawia się słoneczko.
Oto mój nocny wytwór (olejne farby są cudowne):

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz