Jestem chyba uzależniona, a co najmniej urzeczona od lat twórczością Marii Pawlikowskiej Jasnorzewskiej. Jest dla mnie bardzo kobieca, świeża, romantyczna i czarująca nade wszystko.
Dzisiaj zupełnie bez związku: Miłość
Miłość
Wciąż rozmyślasz. Uparcie i skrycie.
Patrzysz w okno i smutek masz w oku...
Przecież mnie kochasz nad życie?
Sam mówiłeś przeszłego roku...
Śmiejesz się, lecz coś tkwi poza tym.
Patrzysz w niebo, na rzeźby obłoków...
Przecież ja jestem niebem i światem?
Sam mówiłeś przeszłego roku...
Źródło: http://www.poezja.org/utwor-3182.html
Publikuję poezję po części bo mi się podoba, po części dlatego, że nie mogę pokazać owoców moich wieczornych dłubanin. Jestem na etapie wykonywania szydełkowych zakładek do książek. Wykonam zaplanowaną ilość, wypiorę, usztywnię i pokażę.
Tymczasem pozdrawiam przy zakładce z sercem, stąd może skojarzenie i ten wiersz.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz