czwartek, 26 września 2013

Obrazki Decoupage na brzozie

Witam
Słońce troszeczkę uchyla rąbka, więc zrobiłam zdjęcia najnowszych obrazków.
Obrazki wykonane metodą Decoupage na deseczkach z brzozy. Jeszcze tylko zawieszki z tyłu (mąż zrobi), troszkę warstw lakieru i gotowe.
Pojawią się w sklepie: http://allegro.pl/sklep/4522584_acoya najprawdopodobniej jeszcze w tym tygodniu.
Jestem obecnie, jak zauważyliście przeciwnikiem nadmiaru ozdób, bibelotów, ale małe co nie co jest w domu niezbędne. Czasami wystarczy jeden mały obrazek, jeden mały akcent, by nadać naszemu domowi niepowtarzającego klimatu, by było miło i chciało się tam wracać.
Zapraszam
A oto obrazki:








Pozdrawiam
Beata

Miłego, słonecznego dnia

Witam
Znowu pada, nie ma słońca.
Miłego i słonecznego, a przynajmniej bezdeszczowego dnia Wam życzę.




Pozdrawiam
Beata

środa, 25 września 2013

Słoneczny bukiet

Witam
Jeszcze chciałam Wam coś pokazać, skończyłam wczoraj.
Nie mam zdania, co do tej pracy. Obraz namalowałam może miesiąc temu, pod wpływem chwili i coś mi brakowało. Wczoraj położyłam złocenia i sole.
Obraz olejny na płycie, później na to poszły konturówki i wspomniane wyżej inne media.
"Słoneczny bukiet", to antidotum na pochmurne dni.
Ciekawa jestem Waszej opinii. Piszcie proszę.






Pozdrawiam
Beata

Dzień dobry. Miłego dnia.

Dzień dobry. Miłego dnia.



Źródło: Facebook

Dzisiaj mam troszkę spraw urzędowych i temu podobnych, więc twórczo niewiele podziałam, ale i takie sprawy trzeba załatwić. Jestem w trakcie lakierowania małych obrazków, wykonanych dopiero co, a i takich starszych, których nie zdążyłam dokończyć.







Pod koniec tygodnia coś już pojawi się w sklepie: http://allegro.pl/sklep/4522584_acoya
Mam ogromną ochotę na zrobienia takiego dużego obrazu różnymi technikami, mixed media (już coś takiego robiłam). To jest ogromna frajda, praca nad czymś takim. Chodzi mi po głowie pomysł i pewnie w końcu się  za to się wezmę, ale to jest jakby hobby, a ja na to obecnie nie mam czasu.
Dzisiaj raczej nie zdążę niczego nowego wstawić na Allegro, ale zapraszam do sklepiku - nadal trwa wyprzedaż mojej domowej biblioteczki, jest biżuteria, broszki i małe co nie co na szkle. Zapraszam więc gorąco. 
Tymczasem życzę Wszystkim miłego, ciepłego i słonecznego dnia. Idę położyć kolejną warstwę lakieru i do miasta.
Pozdrawiam
Beata



wtorek, 24 września 2013

Dzień dobry oraz małe co nieco o nowościach w Pracowni

Dzień dobry


Źródło zdjęcia: Facebook


Wczoraj mnie tutaj nie było. Wiele spraw miałam tzw. "na mieście", Później robiłam porządki z serwetkami do Decoupage i coś wykonałam. Na razie nie zdradzę co, suszy się.
Dzisiaj Wszystkich witam serdecznie i tradycyjnie zapraszam do mojego sklepiku na Allegro, gdzie wystawiam następne moje prace.
Zanudzam swoimi aukcjami, ale taka jest teraz moja praca. Wykonuje biżuterię, ozdoby w technice Decoupage, coś tam pomaluję, uszyję i próbuje to sprzedać. Taka jest prawda.
Ogromnie się cieszę z tego co robię, daje to mi bardzo dużo radości i satysfakcji. Bez przerwy powstają nowe rzeczy, mam milion pomysłów na godzinę,  ale rzeczywistość jest taka, że samą radością człowiek nie żyje, ma zobowiązania, rachunki.
Postanowiłam wszystko wystawić na sprzedaż on-line, zarówno prace powstałe w Pracowni Rękodzieła Artystycznego "Acoya", ale także wszelkie już niepotrzebne, ale nadal dobre i sprawne rzeczy użytkowe z mojego domu. Nagromadziłam przez lata tego tyle, że już mnie nadmiar zmęczył. Może komuś się spodoba, przyda, może ktoś czegoś takiego szukał.

Serdecznie zapraszam do mojego sklepu na Allegro http://allegro.pl/sklep/4522584_acoya, codziennie nowe rzeczy, nowe aukcje, bardzo dobre, niewygórowane ceny.

Pozdrawiam
Beata


PS. Nie wytrzymałam i chwalę się, bo z efektu bardzo jestem zadowolona. Poniżej mała "zjawka" tego co za kilka dni będzie dostępne w sklepie (pozostało jeszcze -naście warstw lakieru).




poniedziałek, 23 września 2013

sobota, 21 września 2013

Miłej soboty

Witam ponownie
Szpaków już nie ma, słońca też nie, ale humor a jakże - dziś mam doskonały.
Miłego dnia Wam życzę i nie przepracujcie się przy tych sobotnich porządkach.
Ja mam, z powodu pogody odpuszczone mycie okien, a reszta to "luzik", jak mawia mój syn.
W przerwie pomiędzy myciem, gotowaniem i prasowaniem, w ramach relaksu zapraszam Was na pokaz biżuterii na stronie: http://acoya-sklep.blogspot.com/, tj. na moim drugim blogu oraz do sklepiku:
http://allegro.pl/sklep/4522584_acoya



Miłej soboty


VIBEKE DESIGN
Źródło: http://www.pinterest.com/

Pozdrawiam
Beata


Atakują mnie szpaki

Witam Kochani
Od świtu bladego pada deszcz (teraz przestał), jest szaro, ciemno pochmurni i zimno.
Wystawiam bransoletki na Allegro, zachęcam do oglądania i zakupów:
http://allegro.pl/sklep/4522584_acoya
Nadal trwa wyprzedaż domowej biblioteczki, która cieszy się (ku mojej radości) zainteresowaniem.
Nie to jednak wzbudza moje emocje dzisiaj.
Atakują mnie szpaki!
Balkon jest zarośnięty winobluszczem i dzikim fioletowym winogronem (cierpkim, ale lubię jego smak) i to przyciąga tysiące szpaków co ranek. Co ranek je odganiam i toczy się między nami nieregularna bitwa. Jednak dzisiejsza ich ilość to już potężny atak. Siadam do komputera, wystawiam aukcje, wtedy następuje atak, wstaję odganiam - cisza i tak od godziny ósmej.
Poniżej zdjęcie, które udało mi się naprędce zrobić, ale nie pokazuje ono wszystkich frontów działań.



Nie mam nic przeciwko szpakom, ptakom w ogóle, wręcz przeciwnie. Zimą dokarmiam i cieszę się że istnieją, ale proszę niech nie zjadają winogron - tyle wokoło jest nadpsutych owoców (mam po sąsiedzku duży nieużytkowany ogród z zarośniętym sadem, silnie owocującym).
Na tę chwilę to tyle.
Pozdrawiam
Beata

piątek, 20 września 2013

Dzień jak co dzień, dużo pracy.

Witam
Dzień jak co dzień, dużo pracy.
Wystawiałam aukcje, coś tam ugotowałam i malowałam meble cd.:
Wyglądało to mniej więcej tak:




Meble, czego nie widać były jasno niebieskie i już nieco sfatygowane, co widać.
Malowałam też dzbanki i butelki, w przerwach pomiędzy rożnymi czynnościami.



Wszystko to by odświeżyć pokój, rozjaśnić, dodać przestrzeni. Uporządkować.
Po woli pokój zmienia się. Jestem (na tę chwile) zadowolona. Może wyszło zbyt romantycznie (tyle tu różnych różyczek), ale zobaczymy co się da zrobić (ja taka romantyczna "do bólu" nie jestem).



Półeczka z pierwszego zdjęcia pomalowana, przyklejone koronki (tyle starczyło, trzeba będzie dokupić więcej). Widoczna półka to ordynarne dechy zbite, nawet specjalnie nie wykończone. Białe wyglądają świeżo, a koronka zamontowana po to, by zakryć niezbyt dobrze wyheblowane brzegi. Na półeczce: świecznik kiedyś nabyty za grosze, szklana ozdoba, a w środku aniołek na szydełku; poniżej serduszko ozdobione metodą Decoupage (jutro zrobię zbliżenie), woreczek lniany z lawendą, malutka filiżanka w róże (pamiątka, prezent). Z tyłu talerz malowany i zdobiony Decoupage, kula nie wiem skąd. Większość ozdób wykonałam osobiście w ciągu ostatnich lat. Dużo mam tych różnych bibelotów, dekoracji. Cześć do sprzedania, część na strych. Nie chcę przeładować tego pokoju, dopiero co pozbyłam się nadmiaru.
Poniżej, krzewy przyniesione z balkonu. Zasiałam kilka lat temu, rosną raczej wolno, ale to mi akurat nie przeszkadza; koszyczek ze strychu, w środku lniane serduszka do dekoracji.
Mój syn jak je zobaczył, to powiedział krótko: choinka. Troszkę dziwnie o tej porze roku, ale chciało mi się je mieć w pokoju.




Spojrzenie na okno. Pomalowany na biało dzbanek posłużył jako osłonka do bluszcza. Widoczne na parapecie osłonki "wiklinowe", to papierowa wiklina. Potraktowałam je lekko białą farbą, tak by ciemny spód prześwitywał.

Ten stoliczek pod oknem, poza wartościami dekoracyjnymi, ma zupełnie inne zastosowanie - poważniejsze. Pod stolikiem umieszczona jest maszyna do szycie, tak więc jest to po: 1. moje stanowisko krawieckie i po 2.: stoisko do maglowania - idealny rozmiar do mojego niezbyt dużego magla (swoją drogą - rewelacyjnego).
Skończyłam malowanie małego stoliczka i kufra, jestem w trakcie większego stołu (stołu, to może za duże słowo, raczej stolika).
Tyle w dużym skrócie.
Jutro kończę malowanie, posprzątam, jak pogoda pozwoli umyję okno, zawieszę czyściutkie firanki, porozkładam swoje ulubione koronki klockowe i będzie koniec. Koniec tego pokoju. Przejdę do następnego, a może kuchni. Zmiana image tego pokoju kosztowała mnie puszkę farby akrylowej i nic więcej. Większość rzeczy miałam, pomalowałam, coś tam zmieniałam, ale najważniejsze, że pozbyłam się nadmiaru z tego pokoju. Nadmiaru książek, gazet, "przydasi". W związku z pozbyciem się (nie do końca jeszcze) wspomnianych rzeczy, wyniosłam (a raczej mąż z synem) z pokoju jeden duży segment biblioteczny. Od razu pokój zyskał więcej przestrzeni. Jeśli jutro będzie słońce, to zrobię dokładniejsze zdjęcia z pokoju, który (już to wiem)  uspokaja mnie i wycisza, czyli pożądany efekt chyba zostanie osiągnięty.
Miłej nocy Wam życzę i pozdrawiam.
Beata

Dużo słońca

Witam serdecznie
Tradycyjnie miłego dnia Wam życzę i   słońca.
Nie wiem jak u was, ale u mnie jest już kolejny dzień pochmurno i zimno. Nie pada - o dziwo.


Poniższa fotka tak mnie ujęła, że z Wami pragnę się nią podzielić.


Źródło: Facebook


Moja kotka też potrafi być taka miła i delikatna, ale generalnie nie budzi nikogo rano, tylko cierpliwe czeka aż dom się przebudzi. Raczej jest takim kotem troszkę na dystans, nie kolankowym, Pieszczoty lubi, a i owszem, ale tylko wtedy, gdy sama ma na nie ochotę. Jest ciekawa świata i tego wszystkiego co się w domu dzieje, uczestniczy niemalże we wszystkich pracach. Nie narzuca się swoją osobą.  Po południu, gdy wszyscy domownicy są już w domu, a ona jest wyspana i zrelaksowana to rozpoczyna się bieganie, zaczepianie i zabawa: Co mi zrobisz jak mnie złapiesz? To by było na tyle o naszej Pusi.
Pora zabrać się za pracę.


Jak co dzień, wystawiam aukcje na Allegro, w między czasie przemalowuje meble.
Dzisiaj maluję kufer. Gdy wszystko skończę, pochwalę się, pod warunkiem, że będzie czym.
Pozdrawiam
Beata