sobota, 20 kwietnia 2013

Obraz

Witam Kochani
Przedstawiam najnowsze dzieło moich rąk i umysłu.
Obraz olejny. Powstał kilka tygodni temu, ale nie byłam z niego do końca zadowolona. Poczekałam, aż wyschnie i dzisiaj naniosłam małą poprawkę. Teraz jest gotowy.
Dzisiaj nie potrafię powiedzieć pod wpływem jakich emocji został stworzony, ale na pewno nie była to radość - tego to ja akurat jestem pewna.
Nie mam ostatnio (od dwóch lat) dobrej passy, aczkolwiek zaczyna się to po woli zmieniać. Mam nadzieję, że na lepsze. Nowa praca, nowi ludzie, jednym słowem zacznie się dziać.
Jak oglądam swoje poprzednie prace, (a mam je w całym domu) pełne kolorowych kwiatów, to sama się teraz zastanawiam jak ja to namalowałam. Chyba dzisiaj nie umiałabym tak malować. Może coś się zmieni we mnie, może jeszcze uda mi się kolorowo i radośnie malować. Teraz czuję się taka związana, zamknięta w puszce, ubezwłasnowolniona.
Ostatnie dwa lata nauczyły mnie chyba więcej, niż dotychczasowe moje życie. Zobaczyłam to, czego wcześniej nie dostrzegałam, nie słyszałam. Stałam się dojrzalsza (biorąc pod uwagę mój wiek, to trochę późno, ale ja większość rzeczy w swoim życiu zrobiłam z opóźnieniem).
Tyle byłoby w temacie refleksji. Pozdrawiam
Beata


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz