niedziela, 14 kwietnia 2013

Nadchodzi nowe

Witam moi kochani

Niewiele się u mnie na blogu dzieje, a to tylko dlatego, że absolutnie nie mam czasu.
Jestem w trakcie załatwiania wszelkich formalności, szkoleń itp., które po woli przybliżają mnie do zmiany mojej sytuacji zawodowej - podjęcia nowej pracy.
Zostały mi badania lekarskie i jeśli jestem zdrowa, to od pierwszego maja zaczynam pracę w medycynie nuklearnej.
Radość moja nie ma granic, ale nie powiem, że się nie denerwuję nową sytuacją i nowymi zadaniami.
Jeszcze parę lat temu zarzekałam się, że już nigdy nie chcę i nie będę pracować w nuklearnej. Wtedy wydawało mi się, że straciłam wszystko, dlatego odcięłam przeszłość grubą kreską i postanowiłam do niej nie wracać. Zerwałam większość kontaktów w tej branży, oddałam książki, wyrzuciłam notatki i pliki związane z tamtą pracą.
Teraz, gdy zobaczyłam kamerę i pacjentów, zapragnęłam tylko jednego - pracy w tym miejscu, tu i teraz. Czeka mnie wiele nauki, ale to akurat mnie nie przeraża, a wręcz przeciwnie.
To chyba jest jednak najlepsze zajęcie dla mnie. Ciekawe badania, kontakt z drugim człowiekiem, ciągłe doskonalenie się. Jeden dzień nie podobny do drugiego.
Wróciły wspomnienia z poprzedniej pracy i czegoś żal i czegoś brak.
Trzymajcie za mnie kciuki, bardzo zależy mi na tej pracy.
Pozdrawiam
Beata

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz