Witam witam
Jesiennie, ale już nie nostalgicznie, jak to było ostatnio witam wszystkich moich oglądających serdecznie.
Długo mnie ostatnio nie było, powodów kilka, ale najważniejszy - absolutny brak czasu wolnego.
Prowadzę tę swoja działalność z ogromnym wysiłkiem.
Rękodzieło jest towarem wymagającym ogromnego wysiłku pracy własnych rąk, pożeraczem czasu, towarem "drogim" (w porównaniu do nabytku z "ciucholandu" czy też chińskich tanich odpowiedników), niestety nie docenianym. Rękodzieło dostępne w mojej Pracowni, własne, ale też zaprzyjaźnionych artystów podoba się, ale sprzedaż nie jest satysfakcjonująca Pracuję non stop nad nowymi projektami. Poszerzam ofertę Pracowni o nowe towary, wykonuję biżuterie, szyję, maluję, wykonuję ozdoby w technice Decoupage i wiele jeszcze pomniejszych prac.
W ofercie posiadam biżuterię klasyczną, Sutasz, szydełkową; ozdoby z filcu (broszki, etiu, breloczki, szale, czapki), ozdoby drewniane i drewnopodobne dekorowane techniką Decoupage (szkatułki, chusteczniki, tace, skrzynie, sekretarzyki); obrazy i obrazki malowane farbami akrylowymi oraz Decoupage; kolekcję lawendową, ozdoby oraz rzeczy użytkowe szyte (fartuszki kuchenne, broszki, woreczki, etui, worki na bieliznę serwetki, serduszka ozdobne); wyroby szydełkowe (firanki, obrusy, serwety, serwetki); bombki i wiele jeszcze wszelakich ozdób.
Jedni klienci są zachwyceni, ale twierdzą, że za drogo, drudzy kupiliby coś, ale np. w innym kolorze, są tacy, którzy niby są zainteresowani, oglądają, przymierzają, a na koniec stwierdzają, że i tak dzisiaj nic nie kupią. Na szczęście mam też i takich klientów, którzy do Pracowni wracają wielokrotnie, wszystko im się podoba (cena też) i dokonują zakupu unikalnych, niepowtarzalnych rzeczy z wielką radością. Piszę "na szczęście", ponieważ ja tę Pracownię jakoś muszę utrzymać. To, że z pracy czerpię wiele satysfakcji i radości to nie znaczy, że mam wykonywać swoją pracę za darmo (czego oczekują chyba niektórzy klienci), to nie znaczy też, że nie mam rachunków do płacenia i mnie potrzeby egzystencjonalne nie dotyczą. Reasumując, chciałam powiedzieć, że utrzymanie się z rękodzieła jest bardzo trudne, jeśli w ogóle możliwe. Stąd brak czasu na cokolwiek, tylko praca, praca, realizacja nowych pomysłów, projektów, dłubanina i jeszcze raz dłubanina. Chciałoby się za to móc żyć, przynajmniej na średnim poziomie. Dlaczego naturalnym jest, że w określonych zawodach stawka godzinowa za wykonywana pracę jest wysoka i niepodważalna a za rękodzieło i wszelką twórczość artystyczną już niekoniecznie!!!
Pozdrawiam wszystkich rękodzielników i biegnę do pracy.
Zapraszam do dyskusji.
Jesiennie, ale już nie nostalgicznie, jak to było ostatnio witam wszystkich moich oglądających serdecznie.
Długo mnie ostatnio nie było, powodów kilka, ale najważniejszy - absolutny brak czasu wolnego.
Prowadzę tę swoja działalność z ogromnym wysiłkiem.
Rękodzieło jest towarem wymagającym ogromnego wysiłku pracy własnych rąk, pożeraczem czasu, towarem "drogim" (w porównaniu do nabytku z "ciucholandu" czy też chińskich tanich odpowiedników), niestety nie docenianym. Rękodzieło dostępne w mojej Pracowni, własne, ale też zaprzyjaźnionych artystów podoba się, ale sprzedaż nie jest satysfakcjonująca Pracuję non stop nad nowymi projektami. Poszerzam ofertę Pracowni o nowe towary, wykonuję biżuterie, szyję, maluję, wykonuję ozdoby w technice Decoupage i wiele jeszcze pomniejszych prac.
W ofercie posiadam biżuterię klasyczną, Sutasz, szydełkową; ozdoby z filcu (broszki, etiu, breloczki, szale, czapki), ozdoby drewniane i drewnopodobne dekorowane techniką Decoupage (szkatułki, chusteczniki, tace, skrzynie, sekretarzyki); obrazy i obrazki malowane farbami akrylowymi oraz Decoupage; kolekcję lawendową, ozdoby oraz rzeczy użytkowe szyte (fartuszki kuchenne, broszki, woreczki, etui, worki na bieliznę serwetki, serduszka ozdobne); wyroby szydełkowe (firanki, obrusy, serwety, serwetki); bombki i wiele jeszcze wszelakich ozdób.
Jedni klienci są zachwyceni, ale twierdzą, że za drogo, drudzy kupiliby coś, ale np. w innym kolorze, są tacy, którzy niby są zainteresowani, oglądają, przymierzają, a na koniec stwierdzają, że i tak dzisiaj nic nie kupią. Na szczęście mam też i takich klientów, którzy do Pracowni wracają wielokrotnie, wszystko im się podoba (cena też) i dokonują zakupu unikalnych, niepowtarzalnych rzeczy z wielką radością. Piszę "na szczęście", ponieważ ja tę Pracownię jakoś muszę utrzymać. To, że z pracy czerpię wiele satysfakcji i radości to nie znaczy, że mam wykonywać swoją pracę za darmo (czego oczekują chyba niektórzy klienci), to nie znaczy też, że nie mam rachunków do płacenia i mnie potrzeby egzystencjonalne nie dotyczą. Reasumując, chciałam powiedzieć, że utrzymanie się z rękodzieła jest bardzo trudne, jeśli w ogóle możliwe. Stąd brak czasu na cokolwiek, tylko praca, praca, realizacja nowych pomysłów, projektów, dłubanina i jeszcze raz dłubanina. Chciałoby się za to móc żyć, przynajmniej na średnim poziomie. Dlaczego naturalnym jest, że w określonych zawodach stawka godzinowa za wykonywana pracę jest wysoka i niepodważalna a za rękodzieło i wszelką twórczość artystyczną już niekoniecznie!!!
Pozdrawiam wszystkich rękodzielników i biegnę do pracy.
Zapraszam do dyskusji.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz