czwartek, 25 lipca 2013

Jestem wolna

Witam Kochani
Wszyscy Ci, którzy zaglądają na mojego bloga czas jakiś, wiedzą, że pozmieniało się troszkę w moim życiu zawodowym. Podjełam pracę w Warszawie, w mojej ulubionej dziedzinie diagnostyki medycznej i co, i koniec.
Już nie pracuję. Mój organizm, fizyczny aspekt mojego ja nie wytrzymał dojazdów, tempa życia, braku czasu dla siebie i swojej rodziny.  W ciągu 3,5 miesiąca wstawania w godzinach 4- 5 rano, powrotu w granicach 15 - 18, często 13-14 godzin aktywności, zaliczyłam schorzenie żołądka, przypadłości jelitowe, (najprawdopodobniej z powodu stresu), zachwianie całej gospodarki hormonalnej. Przez ten okres marzyłam tylko o spaniu i wypoczynku, którego nie doświadczałam. Sobota - wolna - sprzątanie, pranie itp., niedziela gotowanie na pół tygodnia, prasowanie. O normalnym spokojnym, ustabilizowanym życiu nie ma mowy. Moja Pracownia spadła na plan dalszy, o hobby to już nawet się nie myśli, ani marzy.
Po podjęciu decyzji, która była wypadkową wielu czynników, poczułam się wolnym człowiekiem. Na razie bez pracy, niedługo może i pieniędzy, ale tymczasem wolna.
Chwilowo zaplanowałam urlop, w tym udzial w Jarmarku Dominikańskim, a później pomyślę co z firmą, co z pracą, co ze mną. To troszkę później. Muszę dojść do siebie.
Pozdrawiam
Beata

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz