Witam Kochani
Sporadycznie ostatnio piszę, a i to jest najczęściej albumem fotograficznym moich prac. Uwierzcie, ale od kilku tygodni, gdy przyjdzie wieczór i mam czas wyłącznie na swoje prywatne sprawy (chociaż moje służbowe, to jak najbardziej prywatne) mam ochotę, a nawet więcej, ogromne pragnienie napisania nowego posta - takiego od serca. I od tego czasu codziennie wieczorem ze zmęczenia zasypiam. Zmęczenie organizmu tą zimą to raz, brak słońca to dwa, praca po kilka, a nawet kilkanaście godzin przy komputerze to kolejny punkt, ale chyba najbardziej mnie męczy zastój w firmie. Z doświadczenia wiem, że jeśli chodzi o moją branżę to styczeń i luty jest taki sam co roku, czyli kompletny zastój w sprzedaży. Niby to wiem, ale rachunki same się nie zapłacą, więc denerwuję się codziennie każdą fakturą, zaległością. Jestem jeszcze młodą firmą, która nie wypracowała sobie jeszcze środków rezerwowych na takie miesiące. Jest ciężko. Od początku tego roku ostro weszłam ze sprzedażą internetową na allegro, w moim sklepiku, ale jeszcze bardziej zaangażowałam się w sferę marketingową. Powiedziałam sobie, że będę jak wirus - będę wszędzie. Uda mi się zaistnieć w sieci ze sprzedażą swoich prac i uzyskać z czasem płynność finansową. Dlatego właśnie codziennie całymi dniami i nocami (często) wystukuję na klawiaturze. Swoje prace publikuję i udostępniam na: facebook - http://www.facebook.com/AAAacoya?ref=hl, Prezenty, prezenty, Nasze sklepiki, kupię, sprzedam, Reklamówka; blog, Google +; twitter, Zszywka, Stylowi, Flog. Wchodzę po woli na Modna.pl, Moje ciuchy.pl itp. Ogłaszam się w wielu miejscach. Sklep i blog jest zgłoszony do wielu katalogów stron. Po woli zauważam rosnące zainteresowanie Pracownią i moimi pracami. Dostaję wiele bardzo pozytywnych komentarzy - moje prace podobają się. Po woli też rusza sprzedaż, ale żeby nie zapeszać - jeszcze nie skaczę z radości. To jest ciężki kawałek chleba, zrobić to jedno, a sprzedać to drugie. Nie tracę jednak wiary i nadziei. Robię to co lubię, brakuje mi tylko stabilizacji. Czasami myślę nawet, że te bieżące sprawy finansowe hamują mój rozwój, czuję jakbym się kurczyła. Brakuje mi wtedy przestrzeni, powietrza, wolności. Ale to minie. Nie możliwe jest, aby to całe moje przedsięwzięcie, ta wiara, praca, w końcu nie przyniosła namacalnych skutków. Mimo, że pracuję w domu to z uwagi na moje duże zaangażowanie w sprawy firmowe, dom jest trochę na uboczu. Nie wszystko jest tak jak bywało kiedyś, posprzątane, poprasowane, poukładane itp. Z zazdrością patrzę na publikację (chociaż teraz bardzo rzadko) na blogach dotyczące wystroju mieszkań. Wszystko jest tam takie sterylne, uporządkowane, dopasowane. Ja, mam w domu kilka stylów jednocześnie i ogólny misz masz. Wszędzie wiszą, stoją, leżą wszelkie moje prace - nic nie jest takie jakbym chciała, aby było. Mimo, że powoduje to mój niesmak, dyskomfort i czuje się z tym naprawdę źle, to na razie trzeba to przeczekać. Zdecydowałam kiedyś, że będę miała własną firmę, której działalność oparta będzie na pracy własnych rąk, że pragnę to robić i się z tego utrzymać, to teraz konsekwentnie muszę do tego dążyć. Jestem już w takim miejscu, że nie można się zawrócić, a i szkoda by było. Jest w tym wszystkim, w tym trudnym dla mnie i dla całej naszej trójki - mój dojrzewający syn. To dla niego muszę odnieść sukces, aby widział naocznie, że można, że się uda. Jeśli czegoś bardzo pragnieniemy, robimy wszystko, aby to pragnienie zrealizować, dużo pracujemy, dajemy z siebie wszystko, to jesteśmy na prostej drodze do sukcesu. Myślę, że dotyczy to wszystkich naszych pragnień. Mój sukces na dziś to płynność finansowa, to stabilizacja, to zakończenie spraw trudnych. Później zobaczymy. Mam też trzy marzenia bardziej odległe: podróż do Tokio, na Bali i wyprawę po Stanach. Może się nigdy nie spełnią, ale marzenia pomagają nam żyć. Tyle by było na dzisiaj, tak prosto od serca.
Pozdrawiam
Beata
Blog o biżuterii, malowaniu, zdobieniu i innych wyczynach plastycznych . O moich zmaganiach i pomysłach.
Etykiety
Acoya Jewellery
(1)
Allegro
(6)
Amrita Singh
(1)
art journal
(2)
Betty Jackson
(1)
Biżuteria
(212)
Biżuteria archiwalna
(4)
Bombki
(13)
Boże Narodzenie
(30)
Bransoletki
(57)
Broszki
(30)
Candy
(2)
Ciekawostki
(121)
Coach
(1)
DaWanda
(33)
Decoupage
(78)
Frywolitka
(3)
Halcyon Days
(1)
Informacje dla odwiedzających
(115)
Isharya
(1)
Kolczyki
(11)
Komplety
(1)
Koral
(1)
Kot brytyjski
(16)
Kryształ górski
(1)
Labradoryt
(3)
Lucifer Vir Honestus
(1)
MAC Cosmetics
(1)
Mieszkanie pełne inspiracji
(7)
Minerały
(60)
Moda
(88)
Naszyjniki
(43)
Obrazy
(63)
Ogrodnictwo
(29)
Ozdoby dla dzieci
(1)
Poezja
(22)
polyvore
(1)
Porady
(17)
Pracownia Rękodzieła Artystycznego Acoya
(263)
Prezenty
(140)
Przepisy kulinarne
(155)
Przyroda
(1)
style
(1)
Swarovski
(1)
Szycie
(49)
Techniki malarskie
(1)
TUTORIALE
(12)
Walentynki
(21)
Wielkanoc
(15)
Wyprzedaż domowa
(4)
Zdrowie
(8)
Szukaj na tym blogu
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Po części mogę powiedzieć, że wiem jak jest, bo własnie wkraczam na taką drogę i mam świadomość, że lekko nie będzie.
OdpowiedzUsuńWitam.
OdpowiedzUsuńNo lekko nie jest, ale myślę, że się da. Powodzenia, trzymam kciuki. Beata